Really Rad Barbie z 1998 roku- lalka, której nie było

This is a bilingual post,  Polish and English

Już dawno miałam napisać wzmiankę o Really Rad Barbie- to jedna z zagadek Mattela, kolejne tajemnicze posunięcie Mattelowskiego Bóstwa, które potrafi cofnąć decyzję kreacji i  mimo zapowiedzi- nie wyprodukować lalki czy serii, mimo już zapoczątkowanej kampanii reklamowej!

Długo bym pewnie nie zabrała za notkę, gdyby Aga Fleurdolls nie wywołała tematu, publikując na blogu booklet z 1998 roku. Osobliwa to będzie notka- mniej pewników, więcej spekulacji i wspomnień.

I’ve been thinking about writing about Really Rad Barbie for a while – it’s one of Mattel’s mysteries, an unexplained move by Mattel Deities who will announce the creation of a new doll, begin a promotional campaign, and then – just stop.

If Aga Fleurdolls didn’t touch on the topic by publishing a 1998 Barbie catalogue
on her blog, it would have taken longer still. This will be an unusual post -
very few facts, more guesses and memories.

Really Rad Barbie to seria, którą można znaleźć w katalogach Mattela na 1998 rok, zarówno w niektórych katalogach dołączanych do obecnych na rynku lalek playline, jak i w katalogach dla dealerów. Miała być dostępna na rynku w 1998 roku, co oznacza, ze projekt szykowano już 1997 roku. Seria miała wprowadzić lalkę Barbie w nową erę, we „współczesność” i zapoczątkować radykalną zmianę jej wizerunku (Może stąd nazwa Rad, skrót od radical)

Really Rad Barbie is a line found in Mattel’s catalogues in 1998, ones that were included with playline dolls and those sent to dealers. The dolls were supposed to be
available in 1998, which means the preparations for the project began in 1997.
This line was supposed to bring Barbie into a new era, into “modern times”, beginning
a radical change in her image (perhaps that’s why she’s called Rad – short for
radical).

zapowiedź serii Really Rad- zdjęcie z katalogu World of Barbie z 1998 roku

 Introducing Reall Rad – photo from World of Barbie 1998 catalogue

really rad barbie 1998

Seria Really Rad była zapowiadana szumnie: Barbie Really Rad miała być Twarzą Roku- lalką wybraną, aby zdobić rozmaite gadżety, kubki, zegary. Podjęto decyzję o jej produkcji w postaci McDonaldowej laleczki, (jednej z miniaturowych lalek dodawanych do Happy Meal.) Wspominano o niej w prasie. Wzmianki te, czytane obecnie, budzą uśmiech.

The Really Rad line was announced with great fanfare – she was supposed to be The
Face of the Year – the one chosen to decorate various gadgets, cups and clocks.
Mattel also decided to produce her in a mini-version, as a McDonald’s Happy
Meal toy. She was mentioned in the press. Reading these press snippets today,
we can only smile.

Co się stało z serią Really Rad Barbie ? / What
happened to Really Rad?

no właśnie? co z serią Really Rad Barbie? Otóż seria ta nie powstała! Nie wyprodukowano jej, skasowano projekt, nim ujrzał światlo dzienne. Jedyną pamiątką po serii są prototypy w katalogach, gadżety z twarzą Really Rad i laleczki z McDonaldsa! jak to się stało? Dlaczego? Otóż wyobraźcie sobie, że numer katalogowy, który przypisano w mattelowskim katalogu dealerskim lalce Really Rad Barbie to # 19428. Spisałam go z katalogu w roku 1998! Lalki nie wyprodukowano, ale numer pozostał- ten, dokładnie ten numer katalogowy ma pierwsza Generation Girls Barbie (data na pudełku 1998, pojawienie się na rynku 1999) Otwiera to drogę spekulacji- może skasowano serię, bo powstał projekt serii jeszcze lepszej, bardziej przełomowej, bardziej uwspółcześniajacej i urealniającej postać Barbie? A taką właśnie serią, portretem epoki, była seria Generation Girls. Może zespół Mattela uznał, ze nie warto produkować serii Really Rad, skoro zrodził się pomysł serii-giganta. Seria Really Rad to jakby falstart. I niestety-nie zaistniała. W 1998 roku zatwierdzono za to projekt Generation Girls, a w 1999 GG zawitały do sklepów, zaczynając nową erę i przynosząc nowy facemold Barbie , obecny do dziś.

 So, what happened to the Really Rad line? It was never made! Never produced, the project was cancelled before it even saw the light of day. Only the prototype photos in the catalogues, gadgets with Barbie’s face and McDonald’s dolls remain. What happened? Why? Well, believe it or not, the catalogue number given to the Really Rad Barbie in the dealer catalogue is 19428. I copied it from one such catalogue all the way back in 1998! The doll was never made, but the number remained – and was given to the very first Generation Girl Barbie (box date 1998, available in stores in 1999). Today we can only guess – perhaps the line was cancelled because the new idea was better, even more groundbreaking, making Barbie even more modern and more real? That’s what the Generation Girl line was all about – it was a portrait of an era. Perhaps the Mattel team decided it wasn’t worth producing the Really Rad dolls, because this new idea was much bigger? The Really Rad line may have been be a false start. And unfortunately – it never came to be. Instead, the Generation Girl project was approved in 1998, and they appeared in stores in 1999, starting a new era and giving Barbie a new facemold, still present today.

Projektowana seria Really Rad dość silnie nawiązywała do lat 70tych (ubranka tych lalek w pełni odzwierciedlają modę z drugiej połowy lat 90-ych, gdy modny był styl retro i czerpanie z lat 70-tych. Nazwa serii -Really Rad oznacza mniej więcej tyle, co ‚naprawdę ekscytująca, prawdziwie cool’. Jest to skrócone słowo ‚radical‚- co może podkreślać radykalność przemiany wizerunku Barbie. Wg słownika Cambridge rad to słowo slangowe, obecnie już wyszło z mody. Nawet mody na słówka przemijają- tak jak i my nie mówimy już np ” jaka bajeczna sukienka”. W 1998 roku nazwa Really Rad była z pewnością świadomym nawiązaniem do stylu retro.

The Really Rad image was quite obviously influenced by the 1970s. The dolls’ clothes
are very much a reflection of the fashions of the late 1990s, when retro and
70s style was a big influence. The name of the line – Really Rad – means “very
exciting, really cool”. It’s an abbreviation of the word “radical” – which may
mean the radical change in Barbie’s image. According to the Cambridge
Dictionary, “rad” is a slang word, no longer popular today. Even fashion for
words passes – for example, we no longer say “what a dreamy dress”. In 1998 the
name “Really Rad” was very likely a nod towards the retro influences.

Prototyp Really Rad Barbie ma facemold Mackie (1991), włosy rudoblond i dżinsowe ubranko. Wygląda zaiste bardzo przełomowo na tle platynowych blondynek o niezmiennym uśmiechu superstar, jakie znaliśmy ze sklepów. Zapowiedź tej lalki wywołała ekscytację: włosy wreszcie nie blond i mold Mackie w playline!  Wersja prototypu w katalogu dealerskim różni się nieco od prototypu tu widocznego- pamiętam wyraźny łososiowo-różowy makijaż wokół oczu i jeans kurtki nieco jaśniejszy.

The Really Rad Barbie prototype has a Mackie facemold (1991), light red hair and a denim outfit. She certainly looks groundbreaking next to the platinum blondes with the unchanging Superstar smile we all know from the shop shelves. The news of her coming was very exciting – finally, non-blonde hair and a Mackie facemold for a playline doll! The version you see here differs slightly from what I saw in the dealer catalogue in 1998 – she had salmon-pink eye makeup and the blue of her jacket was a lighter shade.

realy rad barbie zdjęcie z katalogu World of Barbie z 1998 roku

Really Rad Christie ma uwielbiany przeze mnie facemold Nichelle (1990)  Przyznam, że do dziś lalka ta mnie zachwyca i bardzo zawsze żałowałam, że nie powstała. Numer katalogowy , podany w katalogu dealerskim to # 19694. gdy ujrzałam ją wtedy, doznałam wstrząsu nerwowego- tak mnie zachwyciła.

The Really Rad Christie has my beloved Nichelle facemold (1990). I have to admit
I’m in awe of this doll to this day and I’m really disappointed she was never
made. Her catalogue number, from the dealer catalogue, is 19694. When I saw her
for the first time back then, I was so excited I almost had a nervous
breakdown.

realy rad christieReally Rad Teresa z typowym wtedy na rynku modem Teresy (1990) Taką plecioną torebkę też wtedy miałam!

The Really Rad Teresa had the much-used Teresa facemold (1990). I also had a knotted purse very similar to hers!

really rad  teresa

Really Rad Kira prezentuje powszechnie używany wówczas facemold Oriental (1980)

The Really Rad Kira has the then-popular Oriental facemold (1980).

realy rad kira

Zdjęcia te pochodzą z katalożku lalek playline 1998 World of Barbie.W całości zaprezentowała go Aga na swoim blogu. Katalożek ten jest naprawdę ciekawy- zawiera zdjęcia bardzo wczesnych prototypów, niektóre lalki zostały wyprodukowane w zmienionym kształcie, różnią się drobne szczegóły. Np. Talkin’ Dr Ken ostatecznie ujrzał świat jako Dr Ken & Little Patient Tommy ( zmienił też strój, fartuch został ten sam, ale spodnie w kolorze beżowym!) Barbie and Her Band zniknęły, ale rok później pojawiły się w nowym kształcie jako Beyond PinkDo lalek z 1998 roku, które posiadam, dołączano inny katalożek, ze zdjęciami realnie wyprodukowanych lalek i wykastrowany z Really Rad!

 The above photos are from the playline 1998 World of Barbie catalogue, shown in its entirety on Aga’s blog.This catalogue is very interesting – it includes some photos of very early prototypes, while the final dolls were produced with various changes and minor differences. For example, the Talkin’ Dr Ken finally saw the light as Dr Ken & Little Patient Tommy (his outfit changed too, the coat is the same, but his pants are
beige). Barbie and her Band never came, but a year later they appeared in a new
incarnation as Beyond Pink.  Some of the dolls sold in 1998 came with a catalogue that showed only the dolls that were actually produced, with Really Rad deleted.

Na okładce tegoż katalożku 1998 World of Barbie widnieje już zdjęcie Really Rad Barbie, które pamiętam z katalogu dealerskiego! Co za pomieszanie.

The cover of the 1998 World of Barbie catalogue shows a photo of Really Rad Barbie
I remember seeing in the dealer catalogue. Confusion!

1998 world of barbie cover

Chociaż produkcję serii wstrzymano, wyprodukowano gadżety z twarzą Really Rad Barbie. Widocznie maszyna promocji poszła w ruch przed decyzją o kasacji ?

Even though the Really Rad line was never produced, there were several gadgets available with this Barbie’s face. Was the promotional machine already in motion when Mattel made a decision to cancel the line?

Oto fragment przygotowanej przez ówczesnego polskiego dystrybutora (DMS) ulotki z 1999 roku, na której widać zegar z twarzą Really Rad. Ulotka zachęcała do konkursu, w którym można było wygrać zegary i kubki. Na zegarze od razu rozpoznałam twarz widzianą rok wcześniej w katalogu dealerskim!

Here’s an example of a then-Polish distributor’s (DMS) pamphlet from 1999 showing a clock with Really Rad Barbie’s face. The pamphlet encouraged  kids to enter a contest to win clocks and cups. Looking at the clock, I immediately recognised the face I saw a year earlier in the dealer’s catalogue!

cala ulotka

barbie clock

really rad barbie clock

Wyprodukowano także wersję McDonaldsową. Laleczki  z Mc Donalds często odzwierciedlały lalki Barbie dostępne aktualnie na rynku- i jak widać, zestaw na rok 1998 to schematyczne mini-wersje sztandarowych lalek z 1998 roku: widzimy Eating Fun Kelly/Shelly (#18582), Really Rad Barbie, Bead Blast Barbie i Cool Colors Skipper , w USA znaną jako Extreme Green (#19666)

There was also the aforementioned McDonalds version. The McDonalds Happy Meal Barbies were often the same dolls as available in stores – and, as you can see, the selection for 1998 features the flagship dolls for that year: eating Fun Kelly/Shelly (#18582), Really Rad Barbie, Bead Blast Barbie and Cool Colors Skipper, known in the USA as Extreme Green (#19666).

mcdonalds 1998 happy meal toy barbie

mc donalds happy meal dolls 1998McDonaldsowa miniaturka Really Rad:

McDonald’s miniature of Really Rad Barbie.

mc donalds really rad barbie

w 1998 roku nie mieliśmy wątpliwości, że ta mini-laleczka ma przedstawiać Really Rad.

In 1998, we had no doubt that this Happy Meal miniature was indeed Really Rad.

Inne skasowane projekty / Other cancelled projects

Nie jest to pierwszy projekt, który pozostał w fazie prototypu i nigdy nie trafił na półki. Czasem też kasowano kolejne edycje serii, których sprzedaż malała. Najbardziej znane skasowane lalki to m.in przyjaciółka Francie, Becky (zapowiadana w katalogu Mattela na 1971 rok, nie została ostatecznie wyprodukowana. Powstała dopiero w 2009 roku, jako lalka kolekcjonerska, vintage reproduction- Most Mod Becky Doll. Terminologiczne zamieszanie- trudno nazwać reprodukcją wyprodukowanie projektu, który nie powstał wcześniej.) Kolejny znany prototyp, to Totally Yo-Yo Zach, chłopak dorosłej Teen Skipper, wiązany na zdjęciach promocyjnych z Totally Yo-Yo Skipper. Miał on facemold bardzo podobny do moldu Blaine, który trafił oczywiście do serii Generation Girls. W najnowszych czasach poległ w boju kontrowersyjny Ken Silkstone z serii Palm Beach: Sugar Daddy Ken. Jak widać, świat Mattela zaludniony jest duchami nienarodzonych lalek!

This isn’t the first time a project became nothing more than a prototype, never
reaching the shelves. Sometimes, future lines of already established series
were cancelled, as sales faltered overtime. Some of the best-known cancelled
dolls include Francie’s friend Becky (introduced in the 1971 Mattel catalogue,
she was never produced. She finally appeared in 2009 as a vintage reproduction
collector’s edition doll – Most Mod Becky Doll. It’s a naming confusion – it’s
not quite right to call something that was never made before, a reproduction).
Another well-known prototype is Totally Yo-Yo Zach, Teen Skipper’s boyfriend,
partnered in promo pictures with Totally Yo-Yo Skipper. His facemold was very
similar to Blaine’s, who of course was a part of Generation Girls. In more
recent times, they killed off the controversial Silkstone Ken from the Palm
Beach series, known as Sugar Daddy Ken. It’s clear that Mattel’s world is
populated with the ghosts of unborn dolls!

Really Rad w życiu polskiego kolekcjonera :) 

Really Rad in Polish collector’s life

Pamiętam doskonale moment, gdy zobaczyłam zapowiedź serii Really Rad po raz pierwszy. Był to czas przedinternetowy- nieliczni w Polsce posiadali dostęp do sieci, a ci, którzy posiadali, raczej nie szukali w Internecie informacji o lalkach. Mattelowska strona Barbie.com powstała niewiele wcześniej- bo w 1996 roku, o czym jeszcze nie miałam pojęcia. Zródlem mojej wiedzy o nowościach były zatem dealerskie Mattelowskie katalogi zabawek- wielkie, grube księgi, które posiadali niektórzy właściciele sklepów zabawkowych. Patrolowałam wtedy (od początku lat 90-ych) sklepy warszawskie co półtora tygodnia, nie jest więc dziwne, że zaprzyjaźniłam się ze sprzedawcami. W sklepie na Emilii Plater w Warszawie byłam zaprzyjaźniona z Panem Z Brodą, niezapomnianym słuchaczem opowieści o lalkach, który witał mnie słowami „jest nowy katalog”, gdy wreszcie go otrzymał. Wydobywał go z zaplecza , a ja oglądałam w skupieniu, wynotowując rzeczy, które mnie zainteresowały. Wiekszość lalek z katalogu oczywiście w Polsce nigdy nie miała się pojawić-był to katalog na USA albo ewentualnie na całą Europę. Tylko nieliczna garstka lalek trafiała na nasz rynek. Katalogi dealerskie były zatem źródłem bezcennej wiedzy o lalkach, jakich się nie da kupić „u nas”. Wypisywałam  numery katalogowe i wręczałam ich spisy moim emisariuszom (znajomym i znajomym znajomych, wyjeżdżającym akurat za granicę), aby szukali lalek według tego klucza. Tak się kolekcjonowało w czasach przedinternetowych! Co gorsza, katalogi do sklepów docierały nie zawsze, bywały luki.

I remember very clearly the first time I saw the coming of the Really Rad line.
Those were the pre-internet times – very few lucky people in Poland were
online, and those who had internet access didn’t use it to find information
about dolls. Mattel’s page Barbie.com was created not long before – in 1996,
and I wasn’t yet aware of its existence. My chief source of doll news were
Mattel toy dealer catalogues – big fat books, owned by few lucky toy store
owners. Back then, I was on perpetual patrol (since the early 1990s) of
Warsaw’s toy stores roughly every week, so it’s not surprising I befriended
some of the sellers. At the Emilia Plater Street store, I was chums with
Bearded Guy, the unforgettable listener of my doll stories, who greeted me with
the words “it’s here” each time he got one. He’d bring it out from the back
room, and I studied it with great attention, making note of things I found most
interesting. Most of these dolls would never make it to Poland – the catalogues
were for the USA and sometimes for European distribution. Only select few of
these dolls were ever sold here, therefore the dealer catalogues were an
invaluable source of information. I copied the catalogue numbers to pass on to
my “missionaries” (friends and friends of friends who happened to be travelling
to the West), so they could find the dolls I wanted. It was the only way to
collect during those pre-internet times! It wasn’t a foolproof system, the
catalogues didn’t always make it to the stores, there were unfortunate gaps.

Pan z Brodą, mimo całej życzliwości, nigdy nie chciał żadnego katalogu odsprzedać, ani tym bardziej podarować- nawet starych i nieaktualnych strzegł zazdrośnie, widocznie sam je z jakichś powodów lubił. Nie istniały wtedy aparaty w komórkach, nie posiadało się cyfrówek- nawet nie próbowałam robić zdjęć kliszowym kodakiem-małpką. Toteż przez lata jedynym dowodem istnienia serii Really Rad pozostała dla mnie strona mojego lalkowego notesu z wypisanymi numerami katalogowymi. Zabawne, ale przez dłuższy czas byłam pewna, że seria ta została wyprodukowana- bo w zasadzie czemu nie miała powstać? Widziałam zegar z twarzą Really Rad. W McDonaldsie kupiłam laleczkę, wyraźnie do niej nawiązującą, zatem, oczywiście, wierzyłam w istnienie tej Barbie i namiętnie jej pragnęłam. Gdy tylko dorwałam się do Internetu (niewiele później, ale wtedy półtora roku zdawało się epoką) usiłowałam znaleźć Really Rad w sklepach w USA !!!! Uporczywe poszukiwania dość szybko wykazały, że lalek nie było, nikt nie zdołałby ich dla mnie kupić, nie zaistniały, pozostały w fazie prototypu.

The Bearded Guy, despite all his friendly assistance, never wanted to sell any of the catalogues, not to mention give them away – he jealously guarded even the old and out-of-date ones, perhaps he liked them himself. There were no camera phones back then, no digital cameras – I didn’t even consider taking photos with my analogue Kodak. Therefore, for many years, the only proof of the existence of the Really Rad line was a note of the catalogue numbers in my special doll notebook. It seems funny now, but for a long time I was sure the line actually existed – well, why wouldn’t it? I saw the clock with Really Rad Barbie face. I bought the Happy Meal doll at McDonalds, so of course I believed in her and wanted her passionately. As soon as I got Internet access (not so long after, but in those days a year and a half seemed like a century), I tried to find Really Rad in the US stores. My continuing searches soon showed that the dolls didn’t exist, nobody could help me buy them, they weren’t produced, remained only as a prototype.

Przez lata nie miałam nawet namacalnego dowodu ich istnienia- zapiski w  notesie, owszem, lecz żadnych zdjęć. Katalożek playline z 1998 roku miałam, ale nie zawierający zdjęć tej serii. Co za radość, gdy podczas wizyty u Agi w Manchesterze, dość przypadkowo i bez szczególnych intencji tropicielskich, zaczęłam oglądać leżące w pudełku booklety. I nagle-oczom nie wierzę: są zdjęcia Really Rad. Wreszcie zdjęcia, a nie pełne sympatycznych nieprawd i nieporozumień internetowe artykuliki z prasy z końca lat 90-ych.

For many years I didn’t even have any solid proof of what they actually looked like
- yes I had my notes, but no photos. I had a playline catalogue from 1998, but
without the Really Rad photos. So imagine my joy when, visiting Aga in Manchester,
I started looking at her booklets, completely by accident and without any
investigative intentions – I suddenly saw her! I couldn’t believe my own eyes -
I found photos Really Rad! Finally, real photos, not just promising yet unclear
internet articles and announcements from the end of the 1990s.

1998 world of barbie cover close up

Opowiem na koniec jeszcze o tym- o pogłoskach zmiany…o atmosferze tamtych lat, gdy Barbie zastygła w niezmienności moldu Superstar, zohydzonego tandetnymi, pozbawionymi fantazji wykonaniami, a jej niemożliwie przerysowana kobiecość przestawała podobać się dzieciom…O roku 1998.

 Finally, I’d like to tell you about the changing rumours, about the atmosphere of those years when Barbie was set in the Superstar mold, ruined by cheap, unimaginative incarnations, while her impossibly overdrawn female appeal was falling out of favour with kids… about the year 1998.

Mattel zapowiada Wielką Zmianę

Mattel announces Big Changes

Był to czas, kiedy w zespole Mattela dojrzewała decyzja, by lalkę Barbie przekształcić, unowoczesnić- gloszono, że ciałko z 1966 roku jest zbyt przerysowane, biust za duzy, talia zbyt wąska- figura nie oddająca charakteru współczesnej kobiety.Z badań prowadzonych przez marketingowców Mattela wynikało, że dotychczasowe ciałko jest przestarzałe. W prasie pojawiały się co i rusz przecieki na temat zapowiadanej zmiany ciałka- nowa lalka miała mieć mniejszy biust i szerszą talię. W amerykańskich gazetach już w 1997 roku trafiały się notki na temat nowej, rewolucyjnej Barbie, w niektórych artykułach wskazywano na Really Rad Barbie. Nawet w polskiej prasie pojawiła się jakaś mało konkretna wzmianka o nowym ciele i nowej twarzy Barbie. W Internecie do dziś można znaleźć na przykład artykuł opublikowany 18 listopada 1997 roku w gazecie SFGate (San Francisco Gate) - cytowane są tam słowa rzecznika prasowego Mattela, Seana Fitzgeralda, który wyraźnie zapowiada wprowadzenie w 1998 roku na rynek Barbie o nowym ciałku- z szerszą talią, mniejszym biustem,a także-o rewolucjo- z płaskimi stopami. „The feet will be flat,” Fitzgerald said. „It will be called ‚Really Rad Barbie.’ . Wypowiedz ta , rozmaicie przekształcana, pojawia się w zasadzie we wszystkich wzmiankach prasowych.  A jednak…1998 rok nie przyniósł rewolucji.

In those days, the Mattel team was just coming to a decision to change the Barbie doll, make her more modern – there was talk of the 1966 body as being too much, her boobs too big, her waist too small – her figure didn’t reflect the look of a modern woman. Marketing tests showed that the body was seen as old-fashioned. The press regularly leaked information about a planned body change – the new doll was expected to have a smaller chest and a wider waist. Some American newspapers reported on this new, revolutionary Barbie even back in 1997, with some articles mentioning the Really Rad Barbie. Even the Polish press had some unspecified mentions of Barbie’s new body and face. Online you can find, for example, an article published on the 18th November 1997 by the San Francisco Gate newspaper  where Mattel’s spokesman Sean Fitzgerald clearly says there will be new-body dolls in 1998 – with a wider waist, smaller chest, and – revolution! – flat feet. “The feet will be flat,” Fitzgerald said. “It will be called ‘Really Rad Barbie.’ This quote, often used, appears in almost all press mentions. And yet… there was no revolution in 1998.

1998 -pierwsze jaskółki zmiany

1998- first winds of change

Nowe ciałko nie pojawiło się. Coś się stało, rozpędzona machina zmian musiała zwolnić…wypowiedzi rzecznika były przedwczesne, może puszczona w obieg informacja miała wywołać zainteresowanie szykowanymi przemianami, zaciekawić opinię publiczna, a może nie przewidziano opóźnień …Z jakichś powodów Mattel nie zdążył opracować rewolucyjnego, nowego, przełomowego ciała. Rzecznik w artykule z 1997 roku wspominal również o nowej twarzy Barbie-( ‚The new Barbie will have a gentle, closed-mouth smile’) ale była to już, jak sadzę, „gadka” dla laików, gdyż na zdjęciach promocyjnych widać wyraźnie, że Really Rad Barbie ma facemold Mackie. I faktycznie- w 1998 roku wprowadzono do playline ten szlachetny headmold, zarezerwowany wcześniej dla lalek kolekcjonerskich, czyli Mackie (oznakowany 1991). Facemold Mackie otrzymuje np. kultowa Bead Blast Barbie (dostępna w wersjach: blond #18888, ruda #18890 i brunetka # 18891 oraz AA, lecz z facemoldem afroamerykańkskim . Uwaga: pamiętajmy, że data na pudełku to 1997, ale lalki na rynek trafiały z rocznym opóźnieniem- czyli realna recepcja zmiany następuje w 1998 roku. Zwróćmy uwagę, że prototypy Bead Blast mają klasyczne facemoldy, blondynka- mold superstar, a brunetka- mold Teresa 1990). Facemoldem Mackie może się też pochwalić Flip’ N Dive Barbie (#18980), Rapunzel (#17646), Sticker Craze Barbie (# 19224), Cool Colors Barbie (w USA znana jako Cool Blue)(#20122). Jeszcze jedna zmiana jest zauważalna- i była ona niezmiernie ważna dla kolekcjonerów owych czasów-otóż lalki Barbie wreszcie zaczęły pojawiać się we włosach o rozmaitych odcieniach blondu, oraz w kilku wersjach (blond, brunetka, ruda). Przez niemal całą dekadę lalki Barbie występowały w playline wyłącznie jako blondynki o jednolitym, płaskim odcieniu platynowego blondu- zero pasemek, zero truskawkowego blondu, a po 1994 roku był to już bez wyjątków jednolity „tleniony” blond, najczęściej z nędznego kanakalonu – dodać prawie pozbawione niuansów niebieskie oczy. Tymczasem coś drgnęło! Bead Blast dostępna jest w 3 kolorach włosów, a Sticker Craze ma włosy w dwu odcieniach blondu, zaś zapowiadana Really Rad miała mieć włosy niemal rude (co przyprawiło mnie podówczas o euforię). Co prawda w 1998 roku większość lalek nadal miała na łebkach platynowy kanakalon, ale widać było zapowiedź odrodzenia. Rok 1998 to zatem nie rok rewolucji- przedwczesnie zapowiedzianej; jednak pierwsze sygnały, pierwsze jaskółki zmian dały się zauważyć i nie umknęły wyczulonemu oku lalkowego maniaka, który w drżeniu oczekiwał, ze piękno różnorodności powróci. Pamiętam niekończące się spekulacje i wyczekiwanie na zmianę. Zmiana wisiała w powietrzu.

 The new body never appeared. Somethinghappened, the machine already in motion had to slow down. The press agent’s
words were premature, perhaps this information was meant to merely inspire
interest in the coming changes, make the public curious, or maybe they didn’t
anticipate delays… for some reason Mattel didn’t manage to produce this
revolutionary, new, groundbreaking body. The press agent mentioned the new
Barbie face in the same 1997 article (‘The new Barbie will have a gentle,
closed-mouth smile’), but it may have been – in my opinion – just idle talk for
the uninitiated, as the promo photos show that Really Rad Barbie has the Mackie
facemold. And yes – in 1998 this noble facemold was used in playline dolls,
previously reserved only for collector dolls (the mold is labelled
1991). The Mackie mold was given to the flagship Bead Blast Barbie (in blonde
#18888, redhead #18890 and brunette # 18891, plus AA with an Afro-American
facemold). Remember: the date on the box may be 1997, but the dolls entered the
market with a year’s delay – that’s why a change can really be noted a year
later. Please note that the Bead Blast prototypes in the catalogue have the
classic facemolds – the blonde is a Superstar, and the brunette has a 1990
Teresa mold. Other dolls with the Mackie facemold include Flip’N Dive Barbie
(#18980), Rapunzel (#17646), Sticker Craze Barbie (#19224), Cool Colors Barbie
(known in the USA as Cool Blue # 20122). There’s  one more changevery important to collectors at the time – Barbie finally got hair in different shades of
blonde, and in various versions (blonde, brunette, redhead). For almost the
entire preceeding decade, playline Barbies had only blonde hair of a flat
platinum hue, with no highlights, no strawberry blondes, and after 1994 it was
without exception the same bleached blond colour, with hair most often made
from the awful kanekalon – plus almost completely flat blue eyes. Then,
something stirred! Bead Blast is available in three different hair colours,
Sticker Craze has hair in two shades of blonde, and the Really Rad as announced
was supposed to have nearly red hair (which, back then, gave me a feeling of euphoria). Although in 1998 most dolls still had the platinum kanekalon hair, you could see changes happening. The year 1998 was therefore not a year of a prematurely announced revolution, but the first signs of change were already visible and didn’t escape the keen eyes of this doll maniac, quiveringly waiting for the beauty of variety to come back. I remember the never-ending speculations and waiting for that change. It was in the air.

1999 -Co z nowym ciałkiem? Nowa twarz.

1999- where’s the new body? New face.

Nadszedł kolejny rok, 1999, a nowego ciałka ani śladu. W 1999 roku w ciele Barbie pojawiła się tylko jedna zmiana: delikatnie zwężono obwód torsu klasycznego ciałka TNT z 1966 roku, nie zmieniając jego oznaczeń- nie widać tej kosmetycznej zmiany gołym okiem. Biust jest delikatnie mniejszy, lecz ujawnia się to dopiero, gdy usiłuje się nałożyć Barbie dopasowany gorset, uszyty rok wcześniej. Ciałko o minimalnie zwężonym obwodzie torsu miały na przykład lalki Pretty N’ Plaid, ale wiele innych lalek z 1999 roku ma klasyczne ciałka. Jest jeszcze jedna aberracja, wskazująca, że w Mattelu trwały prace nad nowym ciałem, wciąż jednak efekt był zapewne niezadowalający, a premiera odsuwana- lalka Very Velvet Barbie (#20528, data na pudełku 1998, obecność na rynku 1999). Aberracyjna Very Velvet ma osobliwe ciało o mniejszym biuście i bardzo wąskich biodrach, w proporcjach nieco podobne do ciała dorosłej wersji Teen Skipper(1995) , lecz brak w nim obrotowej talii, a w jej miejscu pojawia się delikatnie zaznaczony, ledwo widoczny pępek. Przedpowiedź, niezbyt udana, ciałka belly buton? VeryVelvet Barbie ma ubranko niezdejmowalne-jej kombinezon nie został zaprojektowany do zdejmowania. Czy specjalnie? Czy wypchnięto w ten sposób partię cialek, które nie zadowoliły projektantów? Tego się nie dowiemy. Jedno jest pewne- jest to nadal ciałko , którego projekt powiela rozwiązania już znane, nie wnosi nic nowego, jakby chciano przekształcić proporcje ciałka z 1966 roku, bez zmiany jego klasycznej schematyczności.

 1999 came, and the new body still wasn’t here.
In 1999 Barbie’s body had only one change – a very tiny reduction in Barbie’s
chest size in the classic TNT 1996 body, without a change in markings – this
change isn’t even perceptible to the naked eye. It’s only noticeable when
trying to dress Barbie in a fitted corset, made a year earlier for another doll.
This new body was given to, for example, Pretty N’Plaid, but most other dolls
from 1999 have the same classic body. There’s one more aberration, serving as
proof that Mattel was working on a new body behind the scenes, but with
unsatisfactory effects and constantly-delayed debut – the Very Velvet Barbie
(#20528, box date 1998, in stores 1999). This doll has a strange body with
small chest and very narrow hips, proportionally somewhat similar to the
grown-up version of Teen Skipper (1995), without the twist waist, but with a
gently marked, nearly invisible belly button. Could it be an unsuccessful
predecessor to the belly-button body? Very Velvet Barbie’s outfit is sewn onto
her – not made to be removed. On purpose? Was it a way to sell a body that was
less than satisfactory? We’ll never know. One thing’s for sure – it’s still a
body that doesn’t bring anything new, almost as if only the proportions of the
1966 body were changed, without changing the overall design

W 1999 pojawiła się faktycznie nowa twarz, oczywiście nie mając nic wspólnego z zapowiadanym gentle, closed-mouth smile. Nową twarzą, kończącą panowanie moldu SuperStar był mold Generation Girl, oznakowany 1998, wprowadzony na rynek w 1999 w postaci Generation Girls Barbie.

 1999 brought a new face, that had, of course, nothing to do with the announced “gentle, closed-mouth smile”. This new face which ended the reign of the Superstar mold, was the Generation Girl mold, labelled 1998, arriving in 1999 with the Generation Girls Barbie line.

Nowe ciało, zwane Belly Button , odpowiadające współczesnym kanonom piękna, odzwierciedlające nowe podejście do sylwetki kobiecej, zadebiutowało dopiero w 2000 roku,a oznakowane jest 1999, co wskazuje, że prace nad jego ostatecznym kształtem zakończono dopiero wtedy! Zostało wprowadzone z przytupem -pierwsza Barbie z nowym, faktycznie rewolucyjnym ciałem to lalka z talią Ever Flex, czyli Jewel Girl Barbie (#28066)

 The new body called Belly Button, reflecting the modern canons of beauty, showing a new way to see a woman’s body, didn’t have its debut until 2000, and it’s labelled 1999, which means that the work wasn’t completed until then! The debut was quite something – the first Barbie with this new truly revolutionary body is Jewel Girl Barbie (#28066), featuring an EverFlex waist.

i tyle. Na koniec pytanie do Was- czy zauważyliście w 1998 zapowiedzi Really Rad? Czy czekaliście na nią z zapartym tchem, ciągle wierząc, że już za miesiąc pojawi się w sklepie choćby Barbie (bo na Christie w Polsce nie było co liczyć) ? Nie traćmy nadziei- Really Rad Barbie może powstanie za 20 czy 30 lat, gdy na fali sentymentów, Mattel wydobędzie stare projekty i zrobi „reprodukcję”. O ile oczywiście świat będzie nadal istniał w kształcie, który znamy.

And that’s all. Question for you – did you notice the Really Rad announcements in
1998? Did you wait for her with held breath, always believing that maybe next
month you may see Barbie (because getting a Christie was impossible)? Don’t
lose hope – Really Rad Barbie may come in 20 or 30 years’ time, when Mattel -
riding the sentimental wave – will dig out the old projects and make a “reproduction”.
Of course, if the world will still be as we know it.

really rad christie close up

 Wybaczcie, że tak mało zdjęć, ale co tu fotografować? nieistnienie? :)

I mam nadzieję, że wybaczycie mi również gadulstwo- tekst jest długi! Ale trudno się oprzeć pokusie :)

Aga, dziękuję za zrobienie skanow katalożku, wtedy, wieczorem w Manchesterze, gdy ja siedziałam w pobliżu i robiłam wykrój ubranka dla Fleur.

 I’m sorry there are so few pictures, but what’s there to photograph? Nothing?

 I also hope you’ll forgive this verbal flood – it’s a long text! But I couldn’t resist.

Aga, thank you for doing the catalogue scans for me, that evening in Manchester as I sat nearby making a Fleur outfit pattern.

Bardzo dziękuję niezrównanej Agusi za cudowne i błyskawiczne tłumaczenie! Jesteś najlepsza!!!!

50th Anniversary Skipper

 

Jest luty 2014. W lalkowym świecie obchodzimy kolejne urodziny, 50 urodziny Skipper. Dobry moment, aby opowiedzieć  o lalce, która powstała dla uczczenia tej rocznicy- o 50th Anniverssary Skipper.
Taka rocznica nawet mnie na chwilę budzi z letargu (tego letargu, w którym głazy narzutowe zwykły kontemplować przemijanie tysiącleci). Zdjecia na szybko zrobione, wybaczcie:)

 [This post is written in Polish only, English version may come soon. I write about my impressions of 50th Anniversary Skipper doll and about First Skipper.]

50th Anniversary Skipper- detal pudełka

50th Anniversary Skipper- Box Detail

Od pojawienia się na rynku (czytaj:od narodzin) siostrzyczki Barbie minęło 50 lat! Pół wieku. To przeraża- bo przecież wiemy, że dekady te odmierzają życie kolekcjonerów, nie Skipper. To my przemijamy, nasze dzieciństwo, nasza młodość, nasze dni odchodzą-a Skipper pozostanie dzieckiem na zawsze. Skipper to pojecie. Jest ideą małej dziewczynki i trwa w uniwersum Barbie jak platońska idea, wzorzec ‚bycia dziewczynką’ ( choć rozmaicie realizowany w świecie materii, w tysiącach odsłon przez 50 dekad, ponieważ ‚bycie dziewczynką’ podlega redefinicjom,  ponieważ różne są potrzeby chwili- zatem Skipper objawiała się nam przez 50 lat jako dziecko, nastolatka albo wręcz młoda kobietka.)

Same materialne wcielenia lalek: Barbie, Skipper, Kena- starzeją się, plastik utlenia się, kolory blakną- ale idee Barbie, Skipper, Kena pozostają wzorcem dla kolejnych swych materializacji i czas nie jest im straszny.

Bądźmy zatem spokojni o nastrój Solenizantki i świętujmy nieprzemijalność!

50th Anniversary Skipper

Numer Katalogowy: BCP79
edycja : Gold Label, nie więcej niż 4600 sztuk na cały świat
Projektant: Bill Greeening
Data na pudełku: 2013
Data ukazania się na rynku: 3 stycznia 2014

Mattel uhonorował 50 urodziny Skipper rocznicową lalką- jest to reprodukcja Vintage Skipper w ślicznie odtworzonym ubranku z 1965 roku. Ta cichutka i dość skromna lalka nieoczekiwanie wzbudziła wiele emocji. Już sam wygląd pudelka intryguje: pudełko to kwintesencja minimalizmu. Prosty, pozbawiony ilustracji blok w kolorze fuksji- magentowy monolit. Identyczny jest design pudełka zestawu stworzonego na 50 rocznicę Midge ( Barbie and Midge 50th Anniversary Gift Set).

‚Magentowy Monolit’ : pudełko 50th Anniversary Skipper

50th Anniversary Skipper Box

Pudełko jest satynowane, półmatowe, tylko napis Barbie (czcionka vintage) lśni. Pod napisem Barbie prosta nazwa lalki :Skipper 50th Anniversary. I na samym dole: Gold Label Collection.

Bardzo mi się to podoba i widzę tu niedosłowne nawiązanie do prostoty i skromności pudełek vintage. I jednocześnie ten kolor- odcień kojarzący się z pink boxami z lat 80tych i z playline nowej generacji- dyskretne odwołanie do tradycji i współczesności.

Pudełko Pierwszej Skipper i Pudełko 50th Anniversary Skipper

Boxes: 50th Skipper and First Skipper

Z tyłu pudełka – opis pierwszej Skipper i opis Skipper rocznicowej.

50th Anniversary Skipper - back of the box
Skipper ubrana jest w reprodukcję ubranka  #1919 z serii 1900, o nazwie ‚Happy Birthday’-  to oczywisty wybór dla urodzinowej lalki. Może zbyt oczywisty, tym bardziej, że Mattel już raz ubrał Skipper w reprodukcję tego samego ubranka – na jej 30 urodziny :) Skipper chyba wszystkie swoje urodziny świętuje w tej samej sukieneczce, zdumchując te same świeczki. Zatrzymana w czasie. Ale i to nie powinno dziwić, od dawna wiemy, że zespół Mattela darzy szczególną predylekcją niektóre ubranka z szafy Barbie czy Skipper i reprodukuje je wielokrotnie, do znudzenia niemal. Taki na przykład zestaw Solo In The Spotlight był reprodukowany trzykrotnie, Enchanted Evening także trzykrotnie- przykłady można by mnożyć. Nie warto narzekać, zwłaszcza, ze ubranko jest śliczne.

50th Anniversary Skipper

50th Anniversary Skipper Oto ona  w otoczeniu akcesoriów. Pięknie ubierała się Skipper w 1965 roku.  Koroneczki na bluzeczce, rozkloszowana spódnica przyozdobiona haftami.50th Anniversary Skipper
Białe rękawiczki.

50th Anniversary Skipper's gloves
Pod spódniczką prześliczna falbaniasta halka, również haftowana.

50th anniversary Skipper

Detal haftu halki:

50th anniversary SkipperW pudełku  znajdziemy reprodukcję katalożku od pierwszej Skipper, oraz akcesoria,w  jakie wyposażone było ubranko ‚Happy Birthday’ : Kapelusz,  złota metalowa opaska, prezent (galwanizowany na złoto plastik), zaproszenie na urodziny Skipper i urocze maleńkie papierowe serwetki:

50th anniversary Skipper
Z tego wszystkiego najbardziej podoba mi się tort i świeczki,  które można wkładać i wyjmować z tortu- pomysłowy patent. I tu interesująca sprawa- jest ich 6. oznacza to, że Skipper miała według producenta lat 6 ! Osobiście zawsze odbierałam vintage Skipper jako osóbkę w wieku 10-12 lat, na pewno nie młodszą- to już świadoma siebie i lekko zalotna istota. Za sześciolatkę uznawałam Tutti. Mimo tych 6 świeczek nie zmienię zdania. To z powodu jej spojrzenia.

50th Anniversary Skipper
Sama Skipper- twarzyczka w żywych kolorach, włosy bardzo jasne, usteczka czerwone- to podkradziona Barbie szminka czy tylko zjedzone przed chwilą maliny?

50th Anniversary Skipper CloseUp

Nie sposób zrobić dobrych portretów bez wyjęcia jej z pudełka- wlosy są opakowane w ochronną folię jak w jakiś osobliwy welon, przyciskający grzywkę ściśle do główki- utrudnia to też wszelkie porównania proporcji facemoldu jej i oryginalnej vintage Skipper. Ale niestety- w ramach abstynencji lalkowej kupiłam tylko jedną i pozostanie dziewiczą NRFB. Chyba, że trafi mi się kiedyś druga :)

50th Anniversary Skipper CloseUp
Jak się ma ta kusząca żywymi barwami twarzyczka do pierwszej Skipper? Koloryt całkowicie inny, jest tak bardzo nowa, a jednak mam wrażenie, że wyraz twarzy maja podobny.Nie zawsze udaje się to osiągnąć w przypadku reprodukcji. Cofnijmy się w czasie. Rok 1964…

Pierwsza Skipper – i garść informacji podstawowych (dla porządku)

Skipper zadebiutowała w 1964 roku (projekt moldu i data na pudełku to 1963, ale debiut lalki i jej faktyczne narodziny to 1964 rok- i właśnie luty, gdyż w owym czasie Toy Fair odbywał się w lutym.) numer katalogowy : 950. Lalka ubrana była w czerwono-biały pasiasty kostium kąpielowy. Niektórzy kolekcjonerzy spodziewali się właśnie rocznicowej Skipper w tym kostiumie (i może z  dodatkowym ubrankiem oraz reprodukcją pudełka w środku- czyli spodziewali się klasyki.)

Pierwsza Skipper i jej pudełko- 1964 rok.

First Skipper 1964

Jej twarzyczka nosiła wyraz figlarnej powagi- bez uśmiechu, ale z zalotnym spojrzeniem w bok. Dostępna była w trzech kolorach włosów- blond, rudy, brązowy. Kolor ust- dość zmienny, wariacje na temat odcienia koralowego, ewentualnie bladego różu. Obecnie znaleźć można egzemplarze bardzo różnorodne, kolor ust płowiał w różny sposób, w najrozmaitszych tonacjach, widziałam usta nawet żółte.

Pierwsza Skipper z 1964 roku w wersji brunette

First Skipper- 1964- close up

Pierwsza Skipper, w tymże kostiumie, na ciałku z niezginalnymi nóżkami była produkowana w latach 1964-1966 – trzy lata obecności na rynku. Piękne i niewinne czasy, gdy model nie musiał zmieniać się co rok. Zwróćmy uwagę, że mimo wielości wariacji usta były przeważnie jasne. Ale w roku 1970 wyprodukowano reedycję pierwszej Skipper- znów znajomy czerwonobiały kostium; pudełko niemal identyczne (różnica to logo Mattela, już współczesne, oraz kolor włosów i kostiumów kąpielowych postaci w tle! Aby utrudnić sprawę, sprzedawano ją pod tym samym numerem katalogowym , co pierwszą Skipper: # 950). i jeszcze jedna różnica- reedycja ma bardzo żywe kolory twarzyczki, usta głęboko różowe wpadające w czerwień…Brzmi znajomo:) mam wrażenie, że 50th Anniversary Skipper bliżej do niej właśnie!

Przy okazji- jak odróżnić vintage first Skipper od reedycji z 1970 roku? Po napisie na ciałku. Pierwsza Skipper ma z tyłu na ciałku napis:

SKIPPER 

(c) 1963

MATTEL, INC.

Reedycja oznakowana jest napisem

(c) 1963

MATTEL, INC.

Oznakowania ciałka- Pierwsza Skipper z 1964  i reedycja z 1970 roku

vintage skipper body markings

(tak samo wyglądają oznakowania Bendable Leg Skipper). Reedycja występowała tylko jako jasna blondynka.

Pierwsza Skipper z 1964 roku w wersji brunette

First Skipper- 1964- close up

Facemold vintage Skipper, nazywany zresztą często po prostu Skipper (dla odróżnienia od generacji późniejszych) jest swoistym fenomenem- był najdłużej używanym facemoldem w 50letniej historii Skipper. Nigdy już żaden facemold nie towarzyszył jej tak długo. Ta twarz- słodka, niewinna, zamyślona chyba właśnie dlatego najbardziej kojarzy się z postacią Skipper. Mold ten używany był od 1964 roku do 1987 (przy czym 1987 to box date, co oznacza obecność na rynku w 1988 roku)- oznacza to 25 lat obecności! Ćwierć wieku! Ostatnia Skipper z tym facemoldem to europejska California Skipper #4440.

Spójrzmy na szereg odsłon moldu vintage Skipper- od pierwszej, do ostatniej.Wybrane z mojej kolekcji, aby ukazać różnorodność kolorytu. Część sfotografowana przez szybkę pudełka- nie chciałam ich teraz otwierać. Z charakterystycznych odmian, wartych uwiecznienia w takim zestawie brak Skipper z rzęsami (lata 68-70)

Vintage Skipper facemold w latach 1964-1987 + 2014. Zdjęcie powiększy się po kliknięciu.

vintage skipper facemold

Opis zdjęć, po kolei:

1. Vintage Skipper brunette, # 950 , rok 1964, box date (data na pudełku, copyright)- 1963.

2.Quick Curl Skipper, # 4223, box date 1972- charakterystyczna cecha: piegi

3.Pose N’Play (baggie), # 1117, box (bag) date 1973. Charakterystyczna cecha: króciutkie włosy, duże oczy patrzące lekko w bok, znów brak namalowanych rzęs.

4. Funtime Skipper, #7193, box date 1974. Europejska edycja, niedostępna w USA. Charakterystyczna cecha- bardzo blada karnacja, tak bladych Skipper w USA w tej epoce nie było. Podobna do innej europejskiej Skipper (Partytime z 1976)- różni się jedynie rozmieszczeniem rzęs.

5.Sun Gold Malibu Skipper, # 1069, box date 1983. Cecha charakterystyczna- bardzo ciemno opalona, przy bardzo jasnych włosach.

6. druga Skipper z 1983 roku, całkiem jednak inna: Great Shapes Skipper, #7417, box date 1983. Jej oczy wydają się ciemne- przewaga czerni źrenicy.

7. ostatnia Skipper z tym facemoldem wydana w wersji playline: California Skipper, # 4440, box date 1987. Wlosy w kolorze ciemnego truskawkowego blondu i uwspółcześniony malunek twarzy w stylu końca lat 80tych-ta Skipper nosi niebieski makijaż.

8. i na koniec- nasza urodzinowa Skipper, 50th Anniversary Skipper, # BCP79, box date 2013, rok wydania 2014.

50th Anniversary nie jest pierwszą reprodukcją vintage Skipper- wcześniej pojawiła się porcelanowa  30th Anniversary Skipper z 1994 roku w oraz rudowłosa Skipper wchodząca w skład zestawu Knitting Pretty Barbie and Skipper Giftset z 2007. Jak informuje Mattel, facemold 50th Anniversary Skipper jest nowy- został ponownie odtworzony. Nie dam rady go ocenić bez wyjęcia lalki z pudełka- włosy zasłaniają uszy. Dlatego skoncentrowałam się tym razem na wrażeniach, nie na technikaliach.

50th Anniversary Skipper

50th Anniversary Skipper CloseUp

Gdzie jest Skipper- urodziny bez solenizantki?

Nikt chyba nie spodziewał się, że ta skromna lalka wywoła silne emocje wśród kolekcjonerów i nawet wzburzy przez chwilę ospałe wody Mattelowskiego Barbie Bulletin Board. Zamówiłam ją w preorder bardziej z obowiązku niż z gwałtownej chuci, od razu, gdy ją zapowiedziano. Skipper miała trafić do sprzedaży na początku roku. Owszem- trafiła. 3 stycznia pojawiła się w oficjalnym sklepie Barbie Collector- po cichu, bez fanfar, bez zapowiedzi została wrzucona na stronę sklepu. I po cichu, zanim ktokolwiek się zorientował, po trzech dniach została wyprzedana. Tymczasem duza grupa amerykańskich zbieraczy odkładała jej zakup na czas, gdy będą mogli wykorzystać swoje klubowe kupony (mnie to nie dotyczy, BC Shop nadal cechuje się separatyzmem i nie wysyła poza Stany). A wiele osób nawet nie zauważyło, że Skipper już trafiła do BC Shop! Gdy po kilku dniach kolekcjonerzy zauważyli napis Sold Out przy Skipper, wpadli w lekką panikę. Rzucili się do innych dealerów, oferujących Gold Label- ale i tu niespodzianka!-Skipper wyprzedana. Nagle, nie wiadomo jak i kiedy lalka znikła z rynku w USA. By pojawić się w gargantuicznych ilościach na Ebay,w  cenach stanowczo wyższych niż retail.  Kolekcjonerzy poczuli się jak goście przyjęcia urodzinowego, na którym przepisowo gaśnie światło, wszyscy wołają ‚surprise’, po czym okazuje się, że solenizantka znikła.

Na liczne pytania, zadawane na BBB, ile mianowicie Skipper trafilo do BC Shop, czy będzie jeszcze dostępna, oraz to okrutne, jak mamy żyć bez Skipper, przedstawiciele Mattela odpowiadali enigmatycznie, nie chcąc nawet zdradzić, ile tych nieszczęsnych lalek trafiło do sklepu. Tajemnica bytu! Co stało się ze Skipper?

Jest to lalka limitowana do 4600 sztuk na cały świat, Gold Label- czy taka ilość może rozpłynąć się we mgle w trzy dni? Desperaci ruszyli na Ebay, podbijając ceny Skipper dość wysoko- run zdaje się w tej chwili wygasać, zobaczymy, co dalej.

 Printscreen z Ebaya, zrobiony na początku lutego- Sprzedana za $ 149,99 sold for $149,99

Mam pewną teorię – nie wiem, czy się potwierdzi: sądzę, że lalka wróci, że to nie koniec. Na stronie Mattela przez  widnieje wciąż z napis „currently not available” a nie „no longer available”- pytanie: czy kolekcjonerom przedwcześnie puściły nerwy? Czy to zabieg marketingowy? (Po czymś takim Skipper raczej nie powtórzy losu niektórych zalegających w BC Shop reprodukcji, przecenianych bez końca). A może do BC Shopu trafiła niewielka partia lalek, a większa partia, wędrująca z Chin, napotkała niespodziewane przeszkody w transporcie lub wręcz zaginęła? Słyszałam, że niektórzy dealerzy nie dostali wszystkich zamówionych lalek, musieli kasować część zamówień! Może kontener ze Skipper a) zatonął w oceanie b) został porwany przez piratów c) został porwany przez piratów i przekazywany z rąk do rąk, z hurtowni do hurtowni, trafi na koniec za 3 lata do polskich sklepów w cenie 35 zł?  Ta ostatnia możliwość nie jest wyłącznie żartobliwą fantazją- pamiętacie zagadkowe pojawienie się w polskich hurtowniach ogromnej ilości Made For Each Other Barbie, lalki również oznakowanej jako Gold Edition, w retailu za $49,99, którą sprzedawano u nas na Alle i w polskich zabawkowych sklepach on-line za 35- 50 zł? Inna sprawa, że lalka ta dość długo pokutowała w amerykańskich sklepach i na BC Shop doczekała się przeceny do jakichś $ 24. Jej tajemnicza nadobfitość w Polsce (przy cenie niższej niż playline) była jednak czymś niezwyklym- jaką drogą trafiła do naszych hurtowni?( Nieraz się nad tym zastanawiałam. Może obrotny importer kupił tamte lalki wprost w fabryce i to w promocji- wersja pozbawiona romantyzmu, wolę opcję z piratami  i to podobnymi do J.Sparrowa).

Currently not available- Printscreen ze strony BCShop zrobiony 18 lutego 2014

printscreen from BC Shop website, 18th February 2014

W razie wystąpienia zmian na froncie Skipper, zaktualizuję notkę. * (pierwsza aktualizacja-marzec 2014, na dole)

i to by było tyle na dziś- skromne urodziny.

A jak ja sobie wyobrażam Skipper na 50 urodziny? gdybym mogła zaprojektować ją sama? Byłaby to Skipper w wersji silkstone, brunetka (koniecznie brunetka), ubrana w swój kostium kąpielowy (mógłby być czerwony, a mógłby być w zmienionym kolorze- ten sam kostium, lecz może różowy w białe paseczki – byłoby to nawiązanie do późniejszej inwazji różu.) I z dodanym do pudełka dodatkowym strojem- reprodukcją ubranka Town Togs #1922, które uwielbiam!

A może cudny zestaw  Me N My Doll #1913 z 1965 roku- rozkloszowana sukieneczka w biało-różową kratkę, z naszytymi kwiatkami na gorsie- w zestawie była miniaturowa Barbie, bardzo trudna do znalezienia obecnie. Wtedy kostium kąpielowy proponowałabym zrobić czerwony lub granatowo-biały.

Możliwości są nieskończone. Może na 60 urodziny? To już za chwilę.

Pierwsza Skipper i 50th Anniversary Skipper

50th Anniversary Skipper and First Skipper
 (Wszystkie lalki pokazane w tej notce pochodzą z mojej kolekcji.)

Aktualizacja notki: marzec 2014

A jednak- 50th Anniversary Skipper nie powróci do Barbie Collector Shop. Na stronie Mattela przy lalce widnieje już definitywnie „No longer available from Mattel”. Zniknąl napis „Currently not available” dający nadzieję spóźnialskim. Czyli  4600 lalek wyprzedało się w 3 dni. Spory sukces.

No longer available- Printscreen ze strony BCShop zrobiony 18 marca 2014

no longer available

To jednak nie koniec- Mattel ogłosił 17 marca 2014, że wyprodukuje wersję 50th Anniversary Skipper Brunette- ma być dostępna w sierpniu! Będzie ubrana identycznie jak wersja blond. Sukces Skipper blond całkowicie usprawiedliwia tę decyzję. Zobaczymy, czy powtórka odniesie sukces równie spektakularny .

Mother Gothel vel Gertruda-piękny czarny charakter

Obrazek

Mother Gothel czyli Matka Gertruda -kolejny piękny czarny charakter Disneya

Dzisiaj wpis w pełnej synchronizacji z Agą Fleurdolls !

W zeszłym miesiącu wraz z Agą z Fleurdolls  wybrałyśmy się do Disney Store w pięknym mieście Manchester. Od razu przyciągnęła naszą uwagę lalka, o której istnieniu nie wiedziałam wtedy nic. Tajemnicza osóbka o sugestywnych zielonych oczach spoglądała dość władczym wzrokiem z półki- i  minutę później wiedziałam, ze muszę kupić 2 sztuki!  Chwyciłam pudełko i już nie wypuściłam jej z rąk. Aga też nie miała wątpliwości (Gertruda nas zaczarowała!) i po dłuższym, bezskutecznym poszukiwaniu na półkach i na zapleczu egzemplarzy idealnych, wyszłyśmy z DS jako posiadaczki trzech piękności.

Kupilyśmy ją jednego dnia! Toteż postanowiłyśmy również jednego dnia opublikować o niej notkę na naszych blogach! O tej samej godzinie oczywiście. Synchronizacja pełna, gdyż nawet zdjęcia powstały tego samego dnia:)  Synchroniczna notka Agi o Mother Gothel:

http://fleurdolls.wordpress.com/2013/11/11/gothels-synchronicity-synchronizacja-gertrudy/

To wspaniała zabawa publikować notki o tej samej lalce w tej samej chwili i zastanawiać się, jak widzi tę lalkę druga osoba! Ten pomysł, nawet mnie, opieszałego żółwia, zmobilizował- choć zdjęcia robiłam w pospiechu i nieco bałaganiarsko.

Kim jest Mother Gothel

Mother Gothel  czyli Matka Gertruda, bo tak spolszczono to zagadkowe imię, to postać z Disneyowskiego filmu  „Zaplątani” (Tangled). Lalka wyprodukowana została przez Disney Store i zachwyca ostrymi rysami twarzy. A gdy się zapomni o jej kreskówkowej proweniencji- można ujrzeć w niej dumną piękność, femme fatale, divę w stylu Cher lub tajemniczo uśmiechniętą krzywym uśmieszkiem lodołamaczkę serc. Zdekodujmy Madame Gertrudę!

Gothel

Mother Gothel /Gertruda

Mother Gothel/  Gertruda

Mother Gothel/ Gertruda

Wychodząc z DS, zastanawiałyśmy się z Agą, kim jest Mother Gothel. „Jest podobna do Cher” uznałyśmy. I roboczo określałyśmy ją Cher, już wyobrażając sobie ją w czerni :)

Dopiero w domu internet pomógł rozwikłać zagadkę- Mother Gothel to postać z filmu Zaplątani. Jest wyrazista (w przeciwieństwie do banalnej blondi urody głównej bohaterki bajki), zatem można od razu domyślić się, że to czarrrny charkter!  Nie oglądałam tej kreskówki, nawet oryginalna Roszpunka Braci Grimm była mi obca (kojarzyłam jakąś pannicę z warkoczem i tyle), a od dość dawna nie śledziłam lalkowych produkcji Disneya- dlatego Mother Gothel zaskoczyła mnie kompletnie! Po przeczytaniu opisu kreskówki już wiem, że Madame Gertruda to owa okrutna czarownica (?) odpowiedzialna za zamknięcie Roszpunki w wieży. A więc to ona jest tym złowrogim kidnaperem, bajkowym odpowiednikiem porywaczek niemowląt, które porwane biedactwo wychowują w piwnicy, w zamurowanym pokoju etc i wmawiają dziecku że tak ten świat powinien wyglądać…Motywy kidnapingu bywają rozmaite, w filmie „Zaplatani” motyw zaplatany jest we włosy Roszpunki. Wolę w to nie wnikać, a zająć się samą lalką, która w moim lalkowym świecie z pewnością nie będzie pasjonować się czymś tak nieciekawym jak fryzjerstwo i włosy Rapunzelki!

Tak wygląda w pudełku:

Mother Gothel/  Gertruda

Mother Gothel/ Gertruda

Edycje lalki  Matka Gertruda/ Mother Gothel

Mother Gothel wystepuje jak dotąd w kilku wersjach. Wszystkie wyprodukowane zostały przez/dla Disney Store

1. Edycja „podstawowa”- Mother Gothel Classic Doll .  Należy do serii Disney Princess Classic Doll Collection.

Lalka w skali 1:6, czyli 30 centymetrowa/ 12 calowa (skala Barbie)

W klasycznym stroju filmowym.

Pudełko występuje z różnymi kolorami tekturowych wkładek i z różną grafika napisów oraz w dwóch znacząco się różniących wersjach.

W Disney Store USA lalka oferowana jest w prostokątnym pudełku , w Disney Store UK oraz w Niemczech w półokrągłym pudełku.

Można wnioskować, że wersja w prostokątnym pudełku to wersja amerykańska, a w półokrągłym-wersja europejska.

Gothel boxes

Mother Gothel-variations of boxes. Pictures courtesy of Disney Store

2. Edycja limitowana: Disney Villains Designer Collection Mother Gothel doll. Należy do serii  Disney
Villains Designer Collection

Lalka w skali 1:6, czyli 30 centymetrowa/ 12 calowa (skala Barbie)

-limitowana do 13000 egzemplarzy.

Lalka z włosami upiętymi w wysoki, grecki w charakterze kok, przyozdobiony kwiatem. Posiada rootowane rzęsy. Fioletowy makijaż i wysoko podniesione brwi nadają jej nowy , groźniejszy wygląd. Suknia z satyny w kolorze burgund, haftowana w kwiaty. Tren z wyhaftowanym kwiatem. Lalka sprzedawana jest w specjalnym plastikowym pudełku zaprojektowanym jako display case.

Disney Villains Designer Collection Mother Gothel.

Disney Villains Designer Collection Mother Gothel. Pictures borrowed from Ebay.

3. Edycja limitowana: Exclusive Limited Edition Deluxe Mother Gothel Doll

-lalka 17 calowa (43 cm)

-limitowana do 1500 egzemplarzy

- włosy kręcone, rozpuszczone

-makijaż złotobrązowy, jak w wersji podstawowej.

-kolczyki

-ubrana w klasyczna filmową suknię, ale wzbogaconą brokatowym wzorem i diamencikami. Długie rękawy podszyte złotą satyną i przyozdobione zlotą nicią. Aksamitny płaszcz z kapturem, obszyty złotą nicią.

Exclusive Limited Edition Deluxe Mother Gothel Doll

Exclusive Limited Edition Deluxe Mother Gothel Doll. Images courtesy of Disney Store

Mother Gothel Classic Doll- opis lalki

Producent: Disney / The Disney Store Ltd 3 Queen Caroline Street, London W69PE

Mother Gothel in her box

Mother Gothel in her box

Egzemplarz kupiony w Disney Store w Anglii zapakowany jest w półokrągłe pudełko.

Na pudełku brak daty produkcji i numerów katalogowych.

Tył pudełka:

Mother Gothel-back of her box

Mother Gothel-back of her box

Gertruda ubrana jest w swój filmowy strój w stylu kreskówkowego średniowiecza, fason znany chyba wyłącznie mieszkańcom Disneylandii. Ma czerwona sukienkę zapinaną na rzep i czarną pelerynę, wykonane z poliestrowej satyny. Buty gumowe fioletowe. Brak kolczyków.

Mother Gothel wearing her original dress

Mother Gothel wearing her original dress

Włosy czarne, kręcone w drobne spiralki. Burza loków wygląda pięknie. Oczy są ogromne, zielone, patrzące w bok, a usta lekko skrzywione. Makijaż złotobrązowy. Pociągłe policzki i bardzo blada cera. Czyli-piękność. Co ciekawe, lalka ma o wiele bardziej wyrazistą twarz niż jej kreskówkowy odpowiednik- mam wrażenie, że lalka jest tym razem piękniejsza niż pierwowzór!

Zapomnijmy o Rapunzel!

Mother Gothel/ Gertruda

Mother Gothel/ Gertruda

Czas na czerń! Wreszcie mogę ją przebrać:) Dobra wiadomość-ubranka szyte na Barbie leżą na niej bardzo dobrze. Gertruda stanowczo lepiej się czuje w lakierowanym czarnym płaszczyku.

Mother Gothel in black

Gertruda- wieczorne kuszenie

Mother Gothel in black lack

Mother Gothel in black lack

Mother Gothel in black lack

Mother Gothel in black lack

Jej oczy są ogromne i silnie zielone. Zachwyca mnie ich szklisty połysk- całe oczy wraz z białkami i tęczówkami pociągnięte są silnie błyszczącym lakierem- świetny patent.

Mother Gothel

Mother Gothel-jej oczy lśnią!

Mother Gothel

Mother Gothel

I naprawdę ma w sobie coś z Cher!

Mother Gothel vel Gertruda

Mother Gothel vel Gertruda

Mother Gothel in black

Mother Gothel in black

Jej twarz ma w sobie zachwycająca zmienność. Przebrana w biały żakiecik w stylu Chanel (pożyczony od  Toujours Couture Silkstone Barbie) zmienia się nagle w …Lisę Cuddy z Doktora House!

Mother Gothel in white

Mother Gothel in white

Mother Gothel in white

Mother Gothel in white (jacket borrowed from Toujours Couture Silkstone)

W żółtym też jej do twarzy:

Mother Gothel in yellow

Mother Gothel in yellow fur jacket borrowed from Benetton Teresa

W fiolecie tym bardziej :)

Mother Gothel in purple

Mother Gothel vel Gertruda in Barbie Fashion Avenue

Mother Gothel- opis ciałka

Gertruda posiada ciałko  typowe dla lalek z DS, takie samo jak u Rapunzel.

Ciało jest artykułowane- artykulacja obejmuje też nadgarstki i kostki stóp. Tułów jest piękny, godny modelki. Namalowane majtki w kolorze fioletowym , pod kolor butów.

Mother Gothel's body

Mother Gothel’s body

Na plecach sygnowanie: :

(c) DISNEY
CHINA

oraz czarna farbą namalowana sygnatura o treści:

THE DISNEY STORE
LONDON W6 (PE

H268-9564-9-13105

411046168546

Ciekawe, co dokładnie oznaczają te tajemnicze liczby.

Mother Gothel's back

Mother Gothel’s back

Problematyczne są nóżki. Ładnie wyglądają sfotografowane z boku lub z półprofilu, ale od frontu nie przedstawiają się korzystnie, gdyż mają tendencję do wykrzywiania się- tak ustawiona lalka wygląda jakby wychowała się na koniu i nogi zakrzywiły się jej jak u kowboja weterana! Nogi są z plastiku dającego się lekko wyginać, zobaczę, czy nie poprawi się ich kształt po dłuższym czasie mocnego obwiązania białą wstążką. Związane w kolanach-przybierają ładny kształt!

Mother Gothel's body

Mother Gothel’s body

Niespodzianką są stopy. Buty z fioletowej gumy są długie, ale w środku kryje się maleńka jak u dziecka płaska stópka.

Mother Gothel's feet

Mother Gothel’s feet

Zobaczmy, jak maleńka:

Porównana ze stopką klasycznej Superstar Barbie:

Stopa Mother Gothel porównana ze stopką klasycznej Superstar Barbie z 1977 roku

Stopa Mother Gothel porównana ze stopką klasycznej Superstar Barbie z 1977 roku

Porównana z malutką stópka vintage Skipper okazuje się mniejsza!!!!

gothel's foot vs Skipper's foot

Stópka Mother gothel w porównaniu ze stopą Skipper (vintage-najmniejsze stopy)

 

Okazuje się, że najlepiej pasują na nią buciki współczesnej mattelowskiej Stacie (siostry Barbie) :) Buciki Stacie z lat 90-ych są także za duże (obecna Stacie ma mniejszą stópkę!)

Stópka Gertrudy w porównaniu ze stopą współczesnej Stacie. Gothel's foot comparised to nowadays Stacie doll by Mattel. Mother gothel can wear Stacie's shoes :)

Stópka Gertrudy w porównaniu ze stopą współczesnej Stacie. Gothel’s foot comparised to nowadays Stacie doll by Mattel. Mother gothel can wear Stacie’s shoes :)

Gertruda jest piękną lalką,  nawet jeśli kroczy przez świat maleńkimi stópkami.

Mother Gothel in white

Mother Gothel in  Toujours Couture

Jej cudna twarz rekompensuje wszystkie mankamenty.  Jej oczu zapomnieć nie można- piękna butelkowa zieleń i spojrzenie żywe i lśniące.  A teraz biegnę czytać notkę Agi o Gertrudzie!  Synchronizacja!

Gertruda w czerni

Gertruda w czerni

PS. Zdjecia robiłam w dwóch typach oświetlenia- ciepłe zdjęcia w stroju Toujours Couture to swiatło zachodzącego słońca.  Pozostałe – swiatło błyskowe. Błyskowe swiatło lepiej oddaje bladość jej twarzy, ale czasem trzeba ją nieco ocieplić:)

vintage Ken vs Repro -vintage 1961 Ken doll in comparison with his reproduction czyli porównanie Pierwszego Kena z jego reprodukcją

Vintage Ken vs Repro -vintage 1961 First Ken doll in comparison with his reproduction

Porównanie oryginalnego Pierwszego Kena z 1961 roku ze współczesną  reprodukcją

This is a bilingual post,  Polish and English

Timetravellers. The First Ken from 1961 (left-hand side) versus Reproduction Ken from 2006 (right-hand side). Podróżnicy w czasie-spotkanie. Pierwszy Ken z 1961 (po lewej) i Reprodukcja Ken z 2006 (po prawej).

Timetravellers. The First Ken from 1961 (left-hand side) versus Reproduction Ken from 2006 (right-hand side). Podróżnicy w czasie-spotkanie. Pierwszy Ken z 1961 (po lewej) i Reprodukcja Ken z 2006 (po prawej).

Po długiej przerwie czas na obiecywane od 2 lat porównanie Kena nr 1 z reprodukcją.

Notkę tę obiecywałam w 2011 roku na 50te urodziny Kena, ale…

…ale nie wiem, kiedy nastał rok 2013. Czas mija nieubłaganie, odmierzany kolejnymi rocznicami. Po 50tych urodzinach Barbie (1959-2009) i Kena (1961-2011) możemy się spodziewać 50tych urodzin Midge (zrodzona w 1963), Skipper (również 63) i pozostałych postaci (np. w 2016 będą 50 urodziny Francie), co szczęśliwie zapełni nam czas aż do 60tych urodzin ikony lalek- i cały cykl zacznie się od początku.

Z okazji 50tych urodzin Kena w 2011 roku nie mogło oczywiście zabraknąć kolejnej reprodukcji Pierwszego Kena.

It’s been a while – here’s the comparison of #1 Ken with his reproduction I promised to write 2 years ago.
 
I promised to write about this in 2011 for Ken’s 50th birthday, but…
 
… but I don’t know how  it’s now 2013. Time is unstoppable, marked by anniversaries. After Barbie’s 50th birthday (1959 – 2009) and Ken’s 50th birthday (1961-2011) we should expect Midge’s 50th birthday (she was born in 1963), Skipper’s (also 1963), and other personalities’ (for example, Francie will have her 50th birthday in 2015), which will happily fill the time until the icon’s 60th birthday – and the whole cycle will begin again!
 
Ken’s 50th birthday wouldn’t  be properly celebrated without yet another reproduction.
Krótkie info na temat Pierwszego Kena
Short intro to First Ken

Dla laików i nowych w temacie krótka informacja: pierwszy Ken powstał w 1961 roku, nosił czerwone szorty, korkowe klapki i miał flockowane włosy, które pod wpływem wody od razu odklejały się, co niestety spowodowało przedwczesne wyłysienie tysięcy lalek. Mattel zastąpił w następnym roku flockową fryzurę włosami moldowanymi, gumowymi. Charakterystyczny flock, przypominający w dotyku meszek brzoskwini sprawił, że Pierwszego Kena nazwano ‚fuzzy headed’. Katalogowy numer Pierwszego Kena to #750. Ken nr 1 dla wielu jest wciąż najpiękniejszym Kenem w historii i cudownym odzwierciedleniem ideału urody owych lat- w zasadzie panował wtedy jeszcze klimat końca lat 50tych. Podobnie jak Barbie, Ken od początku oferowany był jako brunet lub blondyn- do wyboru. Trafiały się tez wersje Pierwszego Kena z jasno brązowawym, złamanym odcieniem włosów zwanym brownette.

The First Ken, 1961

The First Ken, 1961, brunette version

Polecam bogatą w informacje stronę Jefa, poświęconą wyłącznie Kenom, gdzie znajdziecie szczegółowe opisy początków Kena: http://www.manbehindthedoll.com/

A short summary for the uninitiated and newbies: the first Ken appeared in 1961, dressed in red trunks, cork sandals, had flocked hair which unfortunately fell off at first contact with water, causing thousands of dolls to bald immediately and prematurely. The following year, Mattel replaced the flocked hair with molded rubber hair. The signature flock, similar in texture to peach fuzz, gave the first Ken a nickname „fuzzy headed”. The first Ken’s catalogue number is #750. Ken #1 is still to many the most beautiful Ken ever, and a wonderful reflection of a male ideal of those years – when the 1950s style was still prevalent. Similar to Barbie, Ken was sold with a choice of blond or dark hair. Some versions of the first Ken had light brown hair, in a shade called „brownette”.
If you want to know more about the beginning of Ken, please visit the wonderful website dedicated exclusively to Ken dolls and maintained by Jef: http://www.manbehindthedoll.com/
Mattelowskie powroty do Pierwszego Kena
Mattel’s returns to First Ken

Reprodukcji Kena vintage było w historii Mattela kilka. Jednak reprodukcja Pierwszego Kena w oryginalnym stroju pojawiła się stosunkowo późno -w 2006 roku. (Zwróćmy uwagę, że reprodukcja Pierwszej Barbie pojawiła się na sklepowych półkach w 1994 roku! Biedny Pierwszy Ken musiał czekać na ten zaszczyt 12 lat.) Najwcześniejszą wariacją na temat Pierwszego Kena był porcelanowy Ken, wykonany dla uhonorowania jego 30 urodzin w 1991 roku- było to jednak tylko dość luźne nawiązanie do moldu vintage- Ken miał nowe, muskularne ciało, odziedziczone potem przez Kena sikstone. Bardzo swobodną interpretacją vintagowego face moldu był też oczywiście Silkstone Ken (2002) i Modern Circle Ken (2003).

The vintage Ken was reproduced a few times in Mattel’s history. However, a true reproduction of Ken wearing a
copy of his original outfit was issued relatively late – in 2006. (It’s worth noting that the first reproduction of #1 Barbie
appeared in stores in 1994! Poor First Ken had to wait 12 years for this honour.) The earliest variation of the First Ken was a porcelain Ken, created for his 30th birthday in 1991, however it was only loosely referred to the
original – Ken had a new muscular body, later inherited by Silkstone Ken. A very free interpretation of Ken’s vintage mold was also used for Silkstone Ken (2002) and Modern Circle Ken (2003).
 Ken dolls inspired by facemold of The First Ken: 1991 porcelain 35th Anniversary Ken, 2002 Silkstone BFMC Fashion Insider Ken, 2003 Modern Circle Ken. None of them are literal repro of the original vintage Ken mold.

Ken dolls inspired by facemold of The First Ken: 1991 porcelain 35th Anniversary Ken, 2002 Silkstone BFMC Fashion Insider Ken, 2003 Modern Circle Ken. None of them are literal repro of the original vintage Ken mold.

Jednak pierwszą dosłowną reprodukcją Pierwszego Kena był dopiero 45th Anniversary Ken z 2006 roku – odtwarzał pierwszego Kena z 1961 roku wraz ze zreprodukowanym pudełkiem i kopią oryginalnego stroju. Wypuszczony w 2011 roku na Pięćdziesięciolecie zestaw zawierający reprodukcję Pierwszego Kena wraz z kopią ubranka Victory dance , oraz inne reprodukcje Kena bazują na reprodukcji z 2006 roku. Warto się więc przyjrzeć z bliska, na ile wierne jest to odtworzenie.

The first faithful reproduction of First Ken was the 45th Anniversary Ken from 2006 – a reproduction of the 1961 Ken including the box and the original outfit. The 50th Anniversary Ken from 2011 in a set containing a copy of the Victory Dance outfit, and other Ken reproductions are based on the 2006 reproduction. It’s therefore worth it to have a closer look at just how faithful this reproduction is.
45th anniversary Ken- reproduction of 1961 vintage Ken and his box. 2006, stock number #J0953

45th anniversary Ken

Czas dokonać szczegółowego porównania I Kena z 1961 roku z flockowanymi włosami, zwanego ‘fuzzy head’ z jego reprodukcją z 2006 roku.

It’s time for a detailed comparison between the First Ken from 1961 with flocked „fuzzy head” hair, and his reproduction from 2006.
Pierwszy Ken i Repro Ken-porównanie
First Ken and Repro Ken – a comparison

Już na pierwszy rzut oka widać różnice! Oryginalny Ken jest po prostu inny. Szlachetność starego plastiku, dystyngowana twarz, elegancja stonowanego koloru-to oryginał. Tego się nie da odtworzyć. Współczesne tworzywo, współczesna technologia powodują, że repro wygląda…no cóż…współcześnie. Jest piękny, ale jest dzisiejszy! Co więcej- przy dokładnej analizie widać, że mold ciała i główki jest naprawdę nieco inny, inne są proporcje- to nie kopia – to reprodukcja .To tak, jakby temperowy obraz z XVII wieku namalować współcześnie akrylem. Tylko część cech oryginału ma szansę zostać odwzorowana.

The differences are obvious at first glance! The original Ken is simply different. The fine quality of the old plastic, distinguished facial features, the elegant hue – that’s the original. These things can’t be replicated. Modern plastics and modern production technology give the reproduction… well… a modern look. He’s beautiful, but he’s modern! Moreover – detailed analysis will show that the head and body molds are a bit different, and so are the proportions – it’s not a copy, it’s a reproduction. It’s like repainting an old masterpiece from 17th century with acrylics today. Only some of the original characteristics can be preserved.

Różnice są widoczne we wszystkich szczegółach- reprodukcja tylko w ogólnych zarysach przypomina pierwowzór.

The differences are noticeable in all details – the reproduction is faithful to the original only in its overall form.

Head  –Główka

vintage 1961 Ken vs 2006 repro Ken

vintage 1961 Ken vs 2006 repro Ken. Po lewej Pierwszy ken, po prawej-reprodukcja.

Oprócz różnicy kolorytu i samej faktury plastiku różni się z lekka kształt i wielkość główki, widać też od razu różnice kształtu szyi.

Aside from differences in plastic colour and texture, there is a slight difference in the shape and size of the head and a very obvious difference in the shape of the neck.

Główka reprodukcji jest wyraźnie większa, ale to nie tylko rozmiar, widać, że mold został wykonany ponownie, nie jest ten sam.

Reproduction head is noticeably larger, but it’s not just the size – it’s obvious that the mold is not the same, it was re-made.

Z profilu różnica wielkości i proporcji główek jest jeszcze bardziej widoczna.

The difference in size is even more obvious in profile.
Vintage 1961 Ken and 2006 Reproduction  - the difference in the shape and proportions. Repro's head is a little bigger. Różnice w kształcie i proporcji- głowa reprodukcji jest większa.

Vintage 1961 Ken and 2006 Reproduction – the difference in the shape and proportions. Repro’s head is a little bigger. Różnice w kształcie i proporcji- głowa reprodukcji jest większa.

Widać wyraźnie inny kształt główki, duże różnice przy brodzie i ustach. Im bardziej się im przygladam, tym bardziej te lalki się różnią! Główka reprodukcji jest większa, oryginalny Ken ma dłuższa i węższa główkę.

Discrepancies in head shape, chin and mouth are clearly visible. The more I look at them, the more I notice this! The reproduction head is larger, while the original Ken’s head is longer and narrower.

Eyes –Oczy

Oczywiście ogromna różnica ujawnia się sposobie namalowania oczu (i ust). Tu różnica z założenia musi być duża, gdyż sama technika nakładania facepaintu jest odmienna. Wczesne vintagowe lalki miały twarze malowane ręcznie (nawet jeśli z użyciem szablonów), współczesna reprodukcja ma farbę natryskiwaną maszynowo. To od razu widać. Gdy przyglądamy się oczom obu Kenów-zauważamy, że inna jest faktura farby, inny jej połysk. Inne są też proporcje źrenic, ale być może egzemplarz, który stanowił podstawę reprodukcji miał właśnie tej wielkości źrenice. Cudem vinatgowych lalek jest fakt, ze każda jest lekko inna. Odcień tęczówek jest podobny, choć mój egzemplarz vintagowego Kena ma tęczówkę o stopień ciemniejszą niż repro.

As expected, there is a huge difference in the eyes (and mouth). Here we can almost expect this, as the whole technique of applying facepaint has changed. Early vintage dolls had hand painted faces, while modern dolls’ faces are mechanically spray-painted. This is immediately noticeable. When we look closely at both Kens’ eyes, we see different paint texture, different sheen. The pupils are also different, but perhaps this is related to the pupil size of the doll used as a prototype for the reproduction. The wonderful thing about vintage dolls is that each one is slightly different. The irises have a similar shade, although my vintage Ken’s irises are one shade darker than his reproduction’s.
1961 Ken's eye and 2006 repro Ken's eye.

1961 Ken’s eye and 2006 repro Ken’s eye. Find the difference!

Flock

Bardzo duża różnica to włosy- flock jest kompletnie inny, inna jest długość włosków!

There is a big discrepancy in the hair – the flock is completely different, and so is the length!

Flock (tak zwany meszek) oryginalnego Kena przypomina aksamit albo meszek brzoskwini, jest drobniutki, bardziej jak pył niż włosy. Flock reprodukcji to sporo dłuższe elementy włosów, wykonany jest w ten sam sposób jak flock playlinowych lalek z flockowanymi włosami z lat 90tych i dwutysięcznych. To zupełnie inny flock.

Original Ken’s flock feels like velvet or peach fuzz, it’s tiny, more like dust than hair. Reproduction flock has much longer hair fibres, made in the same way as flock of playline dolls from the 90s and 2000s. It’s simply completely different.
Repro's flock is totally different from original Ken's flock.

Repro’s flock is totally different from the original Ken’s flock. Różnica w typie flocku- meszek jest zupełnie inny, różnej długości.

Height and body mold –

wzrost i forma ciała

Gdy postawimy obok siebie obu Kenów, odkrywamy, że to nie koniec różnic. Repro i Vintage Ken różnią się wzrostem. Ken nr 1 wydaje się lekko wyższy. Oczywiście vintagowi Kenowie powstawali z kilku niezależnych od siebie moldów. Mogły się one lekko różnić. Pytanie, czy różnica między nimi kiedykolwiek była tak widoczna? Warto porównać wzrost innych egzemplarzy vintagowego Kena z reprodukcją.  Vintagowy Ken powstawał z kilku różnych moldów ciała, numer moldu jest wytłoczony na lewym pośladku. Ten egzemplarz ma mold nr 5.

When we stand the two Kens side by side, we find even more differences. Repro and vintage Ken are of two different sizes. The First Ken appears to be slightly taller. Of course, vintage Kens were created from a few independent molds, which could have been a bit different from each other. The question is, was the difference between these molds so noticeable? It’s worth to compare other examples of vintage Ken with his reproduction. Vintage Ken was created from a few different body molds, and the number of each mold is stamped on the left buttock. This example is mold # 5.
vintage 1961 Ken vs repro- body molds.

vintage 1961 Ken vs repro- body molds. Vintage Ken seems to be a little bit taller!

Trochę inny jest też sam mold vintage i reprodukcji, co widać bardziej w niektórych szczegółach, np. grubość ramion i ud, wygięcie i grubość szyi.

The rest of the mold is also a bit different from the original, which can be noted in the thickness of arms and thighs, the curve and thickness of the neck, for example.

Spora różnica w grubości ramion: Quite a big difference in arm thickness:

Vintage Ken and Repro Ken- arms look so different.

Ramiona Kena vintage są grubsze i szersze.

Vintage Ken’s arms are thicker and wider.

Hands –dłonie

Niespodziewanie duża różnica zauważalna jest w dłoniach. (To samo dotyczyło zresztą reprodukcji Barbie, której vintagowa dłoń ma oddzielne niektóre paluszki, a dłoń wczesnych repro miała wszystkie palce złączone. Dopiero niedawno Mattel zlitował się i wprowadził w reprodukcjach dłonie z paluszkami.)

The hands have unexpectedly large differences. (The same applies to Barbie reproductions, whose vintage hand has some fingers separated, while the hands of early repros have all fingers molded together. Only recently Mattel has changed its mind and applied the separated fingers to repro hands.)

First Ken’s hand vs repro Ken’s hand

First Ken's hand vs Repro Ken's hand

First Ken’s hand vs Repro Ken’s hand

Vintage Ken's hand vs repro Ken's hand

Vintage Ken’s hand vs repro Ken’s hand

Feets– stopy

Na stopie Kena vintage jest wytłoczony napis JAPAN. Po tym rozpoznajemy oryginał. Palce Kena vintage są wyraźniej zaznaczone od spodu.

Vintage Ken’s foot is stamped JAPAN. It’s how the original is recognised. His toes also have a more detailed mold from underneath.
Vintage Ken's foot vs Repro Ken's foot

Vintage Ken’s foot vs Repro Ken’s foot. Vintage Ken’s foot is signed JAPAN and has more distinct toes.

Body markings – oznakowania ciała

Z powodów oczywistych reprodukcja ma zupełnie inne oznaczenia ciała. Dzięki temu nie sposób pomylić oryginału z reprodukcją. Zobaczmy:

Obviously, the reproduction will have completely different signatures. This helps to differentiate an original from reproduction.  As follows:

Pierwszy Ken jest oznakowany na prawym pośladku. (Na lewym wytloczony jest numer moldu) :

The first Ken is stamped on the right buttock. (The left buttock shows the mold number):

Ken TM

Pats Pend.

© MCMLX

by

Mattel INC

Repro Ken jest oznakowany na prawym pośladku: 

Repro Ken is marked on right buttock:

Ken TM

© Mattel, Inc.

CHINA

First Ken's body markings and repro Ken's body markings

First Ken’s body markings and repro Ken’s body markings

Accesories– akcesoria

Akcesoria vintagowego Pierwszego Kena to czerwone szorty, korkowe klapki i żółty ręcznik. Wczesne wersje Kena#1 nie posiadały ręcznika) W pudelku znajdował się też katalożek i czarna metalowa druciana podstawka.

Zreprodukowany zestaw zawiera reprint katalożka, współczesną plastikową okragłą przezroczystą podstawkę, szorty i plastikowe klapki. Pudełko przypomina designem pudełko pierwszego Kena, ma te same nadruki, ale jest oczywiście większe i szersze, a w środku wyłożone niebieską wkładką.

Vintage First Ken’s accessories include red shorts, cork sandals and a yellow towel. Early versions of Ken #1 didn’t have a towel. The box also contained a little catalogue and a black wire stand.
The reproduced set contains a reprint of the catalogue, modern plastic round stand, shorts and plastic sandals. The design of the box is similar in design to first Ken’s box, it has the same pictures, but of course is larger and wider, with a blue insert.

Największa róznica jest w klapkach. Oryginalne sandałki są zrobione z dwóch sklejonych warstw prawdziwego korka i mają paski z miękkiego winylu. Zreprodukowane klapki są odlane z litego twardego plastiku naśladującego korek. Paski też są odlewane z twardego plastiku. Powodem jest pewnie to, że korek jest teraz bardzo drogim materiałem, nawet korki tańszego wina nie są już w 100% korkowe:)

The biggest difference is in the shoes. Original sandals are made from two layers of real cork glued together, with soft vinyl straps. Reproduced flip flops are made from a single hard piece of pretend-cork plastic. The straps are also made from hard plastic.
first Ken's cork sandals vs repro Ken's plastic sandals

first Ken’s cork sandals vs repro Ken’s plastic sandals

Szorty prawie się nie różnią. Różnica jest w metce, reprodukcja ma ogromna metkę ze współczesnym napisem Barbie ® B Collector.

The shorts are almost identical. The difference is in the label, the reproduction has a huge modern Barbie ® B Collector label.

repro Ken’s trunks

wniosek? Nie da się cofnąć w czasie. Tego, co w vintage Kenie jest pochodną jego wieku i nieaktualnej technologii-nie odtworzy się. Ale nie zmienia to faktu, że reprodukcja jest śliczna i starannie wykonana. Jest współczesnym echem dawnego Kena. Ciekawe jak reprodukcja bedzie wyglądać za 50 lat!

Conclusion? You can’t go back in time. The things that make Vintage Ken vintage due to  his age and outdated production technology – cannot be reproduced. This doesn’t change the fact that the reproduction is beautiful and very well made. It’s a modern reflection of the old Ken. I wonder what the reproductions will look like in 50 more years!

First Ken vs repro Ken

First Ken vs repro Ken

I tyle.

Na zakończenie kilka bardzo oczywistych informacji, skierowanych raczej do początkujących , w odpowiedzi na pytanie- dlaczego właściwie reprodukcja tak bardzo się różni od oryginału.

That’s all.

In conclusion, here is some information meant for beginners, to answer the question – why is the reproduction so different from the original?

Oryginał a reprodukcja -skąd taka różnica?
Original and reproduction – why such a difference?

Jeśli ktoś nigdy nie miał w ręku Barbie, Kena, Midge czy innej lalki vintage, może łatwo ulec złudzeniu, że oferowana współcześnie przez Mattel reprodukcja jest identyczna z pierwowzorem. Na przykładzie Kena widać kontrast pomiędzy starym a nowym. To samo dotyczy wszystkich reprodukcji w zestawieniu z oryginałami.

If you’ve never held in your hand a vintage Barbie, Ken, Midge or another doll, you could easily think that the modern Mattel reproductions are identical to the originals. Ken’s example shows us that there is a marked contrast between the old and the new. This applies to all reproductions compared to originals.

Wystarczy wziąć do ręki dwie lalki- oryginał i współczesną reprodukcję, by odkryć, że różnice są wyraźnie widoczne (im starsza lalka zreprodukowana, tym różnica większa). Reprodukcje nie mogą zastąpić oryginałów- i zapewne nawet nie mają takich ambicji.

All you have to do is have both dolls side by side – the vintage and the modern reproduction – to see that the differences are very obvious (the older the original doll, the more noticeable they are). Reproductions cannot replace the originals – and they’re probably not meant to either.

Reprodukcja-odtworzona lalka-jest tylko dość swobodną interpretacją oryginału. Różnice są zasadnicze i sprawiają czasem wrażenie, że repro i oryginał to dwie różne lalki. Gdyż reprodukcje, mimo wszelkich starań, tylko w ogólnych zarysach przypominają pierwowzór. Sprawia to wrażenie, jakby współczesnego aktora ucharakteryzowano, by ‘zagrał’ postać sprzed 50 lat. I tak właśnie jest, tak należy traktować reprodukcje, a sądzę nawet, że taka była intencja ich twórców.

Reproductions – remade dolls – are rather loose interpretations of the original. The differences are fundamental and sometimes give an impression that the repro and the original are two different dolls. This is because reproductions, despite all efforts, only overall refer to the original. It’s as if a modern actor was made up and dressed to play an actor from 50 years ago. It’s exactly like that, and that’s how reproductions should be treated, and I even suspect it was the creators’ intention.

Oto na przykład vintage Midge i jej reprodukcja z 1997 roku.

Here’s an example of vintage Midge and her reproduction from 1997.

Vintage Midge c.1963 ( left-hand side) versus Reproduction Midge- 35th anniversary Midge (1998).

Vintage Midge c.1963 ( left-hand side) versus Reproduction Midge- 35th anniversary Midge (1998). Po lewej vintage Midge, 1963 , po prawej reprodukcja z 1998.

Podstawowe różnice między repro a vintage
Main differences between repro and vintage

1. Technologia i tworzywo jest inne. To nieuniknione-różnica leży w samym tworzywie i technologii produkcji. Skład chemiczny użytego tworzywa sztucznego jest inny, współczesne reprodukcje Barbie i Kena są wykonane z dzisiejszych materiałów przy zastosowaniu dzisiejszych technik produkcji- to sprawia, że już na starcie nie są wierną kopią. Zmieniła się cała technologia. Lalki vintage były produkowane przy użyciu w dużej mierze pracy ręcznej i technik dziś nieopłacalnych. Początkowo używany plastik był niedoskonały, był etapem w poszukiwaniu lepszego tworzywa, które nie bedzie się odbarwiać. Powstawanie Barbie to nie tylko historia mody i lalkarstwa. To także historia chemii. Co więcej składy chemiczne przy produkcji poszczególnych egzemplarzy tej samej lalki (na przykład Kena nr 1) również się miedzy sobą różniły, nie trzymano  się ściśle receptury, przez co lalki w rozmaity sposób się odbarwiają, jedne stają się bardziej żółte, inne blade albo szarawe.

1.The technology and materials are different. This cannot be avoided – the difference is in the material itself and in production technology. The chemical ingredients of the plastic are different, and today’s Barbie and Ken reproductions are made from today’s materials using today’s production methods – they aren’t a faithful copy even from the very beginning. Production technology has entirely changed. Vintage dolls were largely produced using methods unfeasible today. The plastic first used was not perfect, and was a means to a constant search to find something better that won’t change colour. The creation of Barbie is not just a history of fashion and dolls. It’s also a history of chemistry. Even more so, the chemical components in the plastic used for production of the same doll (like Ken #1) were also different from one another, there was no strict adherence to the formula, and this is why the dolls change colour differently over time, some become more yellow, some pale, and some become grey.

2. Ręczne malowanie i duża dowolność malowania fabrycznego. Bardzo wczesne lalki vintage miały malowane oczy, usta (facescreening) ręcznie w Japonii- stąd pewna niepowtarzalność tych lalek. Każda lalka ma z lekka różny krój oka, różną wielkość kropczek w źrenicy etc. Reprodukcje oczywiście mają malunek twarzy natryskiwany fabrycznie i zawsze taki sam.

(Warto dodać, że późniejsze lalki vintagowe, malowane w bardziej zmechanizowany sposób także różnią się bardzo od siebie, zależnie od stanowiska produkcyjnego, od malującego pracownika, od dostawy farby- rumieńce, odcienie ust podlegają ciągłym, czasem przypadkowym zmianom.)

2. Hand painting and less strict factory painting. Early vintage dolls had their eyes and mouth (facescreening) hand painted in Japan – which makes them all unique to some degree. Each doll has a slightly different eye shape, different size dots in the pupils, etc. Reproductions have their face paint sprayed on mechanically,  it always stays the same.

(It’s worth adding here that later vintage dolls, painted in a more mechanised way, are also quite different from one another, depending on the production line, the worker, and the shade of paint – blushing cheeks and lips have constant, sometimes accidental, variations).

3. Czynnik czasu- time factor. Tworzywa vintage przez kilkadziesiąt lat uległy specyficznym zmianom pod wpływem czasu, plastik utleniał się i zmieniał barwę- to samo dotyczy farby użytej do namalowania oczu, ust, rumieńców. Sprawia to, ze stara lalka ma sobie jakiś szlachetny czar, dystynkcję koloru i faktury nie do podrobienia. Nie da się podrobić zmian, jakie uczynił czas. Byłoby to działanie podobne do zabiegów fałszerza dzieł sztuki, usiłującego postarzyć obraz- tu, by zyskać to samo wrażenie, należałoby poddać plastik chemicznym procesom postarzającym no i oczywiście-użyć tego samego składu chemicznego. Byłaby to niesłychanie kosztowna operacja zapewne.

Kolory lalek vintage są –nazwijmy to-przymglone, a przez to wydają się wyrafinowane. Współczesne lalki mają kolory żywe, nie tknięte jeszcze przez czas. Włosy lalek vintage są z saranu, ale współczesny saran lśni, saran mający lat 50 robi się lekko matowy i sztywniejszy w dotyku.

3.Time factor. Over the decades, vintage materials changed in very specific ways due to passage of time, the plastic oxidized and changed colour – the same applies to paint used in eyes, mouth and blush. These changes give a doll a certain noble charm, distinguished colour and texture that cannot be reproduced. You can’t reproduce changes caused by passing of time. It would be the same as art forgery and trying to make a painting look old – here, to get the same result, the plastic would have to be chemically aged, and of course made of the same composite as the original. I imagine this would be a wildly expensive procedure.

Vintage dolls’ colours are – shall we say – muted, and this gives them that distinguished look. Modern dolls’ colours are still vivid, untouched by time. Vintage dolls’ hair is made of saran, but modern saran is shiny, while 50 year old saran is matted and stiffer to the touch.

4. Inne formy (moldy) Do wykonania reprodukcji Barbie , Kena i innych lalek vintage użyto odtworzonych od zera moldów. Oryginalne formy nie zachowały się. Podobieństwa są spore- ale przy dokładniejszym porównaniu widać, jak różne to lalki. Różne są kształty rączek, grubości ramion, proporcje główki nawet!

Wiadomo, ze oryginalny mold Barbie został utracony w 1989 roku. Ostatni raz użyto go na Japońskim rynku w 1987, by stworzyć serie Ma-Ba P.B Store Barbie. (Te niezwykle lalki miały oryginalne vintage facemoldy i współczesne ciała, a ubrano je w reprodukcje vintagowych ubranek lub we współczesne, czasem frywolne kreacje. Niestety przy okazji zaginęły lub zostały zniszczone oryginalne historyczne moldy. Jakaż to strata!

4. Different molds. To create vintage Barbie and Ken reproductions the molds had to be entirely re-created from scratch. The original molds no longer exist. The similarities are strong – but the differences are in the details. The had shapes, arm thickness, and even head sizes are different!

We know that the original Barbie mold was lost in 1989. It was last used in Japan in 1987 to create the Ma-Ba P.B Store Barbie. These unusual dolls had original vintage facemolds and contemporary bodies, and were dressed in either reproductions of vintage outfits, or contemporary, sometimes silly, fashions. Regrettably the original historical molds then disappeared or were destroyed. How unfortunate!

Przy jakiej okazji został stracony oryginalny mold Kena-nie wiadomo, lecz dokładna analiza reprodukcji ujawnia, ze mold reprodukcji był odtwarzany, nie użyto starego.

We don’t know how the original Ken mold was lost, but detailed analysis of the reproduction shows us that the reproduction mold was also re-made, instead of using the original mold.

two dolls, two pictures - different moods, different feeling. Vintage Number 3 Barbie with blue eyeliner and blonde brows c.1960( Left-hand side) and a reproduction doll- Nostalgic Solo in the Spotlight Barbie, produced in 1995, who was a reproduction a 1960 doll.

two dolls, two pictures – different moods, different feeling. Vintage Number 3 Barbie with blue eyeliner and blonde brows c.1960( Left-hand side) and a reproduction doll- Nostalgic Solo in the Spotlight Barbie, produced in 1995, who was a reproduction a 1960 doll. Dwie lalki, dwa zdjęcia- inny nastroj, inny klimat. Po lewej oryginalna Barbie nr 3 z 1960 roku, z niebieskim eyelinerem i brwiami blond. Po prawej reprodukcja z 1995 roku- Nostalgic Solo In The Spotlight, która zgodnie z opisem miała byc reprodukcją lalki z 1960 roku.

Reprodukcje Barbie także podlegają ewolucji. Są coraz lepsze i coraz staranniejsze. Pierwsza reprodukcja Barbie #1 z 1994 roku zawiodła wielu kolekcjonerów, oczekujących dosłownie odtworzenia tego, co najbardziej kochali w vintage, czyli klimatu. Ciekawostką jest fakt, że Mattel reklamując reprodukcję w katalogu na 1994 rok używał zdjęcia oryginalnej Barbie nr 1 vintage! Do tego stopnia ówcześni pracownicy Mattela nie widzieli tych różnic, dla kolekcjonerów będących całym światem.

Barbie reproductions have also evolved. They have improved in quality and workmanship. The first reproduction of #1 Barbie from 1994 disappointed many collectors, who literally waited for a reappearance of the thing they loved the most about vintage – the aura. Interestingly, in promoting the 1994 reproduction in its catalogue, Mattel used pictures of the original #1 Barbie! Mattel employees in those days truly lacked vision for these differences, which meant the world to the collectors.

Na koniec pytanie: którego Kena wolicie? Vintage czy repro? Zapytałam ludzi spoza klanu kolekcjonerów. Moja 10 letnia siostrzenica uznała, ze ładniejszy jest nowy, bo bardziej kolorowy. Mój 26 letni przyjaciel uznał, że ładniejszy jest stary, bo wygląda jak żywy, a nowy-jak lalka!

Finally, a question – which Ken do you prefer? Vintage or repro? I asked my friends who aren’t collectors. My 10 year old niece said the new one is better, because he’s more colourful. My 26 year old friend decided he prefers the old one, because he looks „real”, and the new one – looks like a doll!

The First Ken, 1961

original #1 Ken, 1961. Oryginalny pierwszy Ken.

Wszystkie lalki oczywiście z mojej kolekcji

all dolls come from my personal collection :)

Za tłumaczenie bardzo dziękuję mojej ukochanej przyjaciółce Agnes, która przetłumaczyła tę notkę w kilka chwil, gdy jęczałam, ze nie mam czasu na płodzenie wersji angielskiej (zawsze zajmuje mi to nieco więcej czasu! :)
English translation by my beloved friend Agnes- thank you Aga!
 
PS. …w następnej notce mniej słów, więcej zdjęć:)
a czy zdjęcia wyświetlają się prawidłowo? nie wszystkie, ale większość po kliknięciu wyświetli się większa:)
 

to ciągle nie jest nowa notka

Mój biedny blog trwa w uśpieniu, od ostatniej notki minął rok (co prawda były dni, gdy sądziłam, że tamta ostatnia notka będzie ostatnia sensu stricte). A lalek do opisania- wielość. Kolejny dowód na to, że nadmiar paraliżuje! No bo jak tu napisać nową notkę, gdy wydobycie kilku lalek do zdjęć porównawczych wymaga trudów równych pracy magazyniera wysłanego do inwentaryzacji supermarketu po ataku kosmitów. Przekopywanie pudeł to ciężka praca.

(polecam poprzednią notkę na tym blogu: tam znajdziecie kilka przestrog, co zrobić, aby tej ciężkiej pracy uniknąć!)

Brak czasu, odbierająca siłę choroba- wszystko to nie pozwala mi na pisanie, ale jedną notkę przecież można w ciagu roku sklecić!  Postanowiłam napisać o pewnej ważnej dla mnie lalce. No dobrze,skoro o jednej, to o dwóch. Ale jeśli o dwóch, to trzeba porownać je z trzecią…rychło okazało się, że ta trzecia, czwarta i piąta znajdują się w odległych od siebie galaktykach pudeł, w innych wszechświatach. By zlokalizować jedną lalkę, musiałam sciągnąć kilkanaście pudeł z jednej z galaktyk (nazwijmy ją galaktyką M)! Pudła ważą, trud ich ściągania z półek zmęczył mnie bardzo- tak minął jeden dzień Usiłowania Napisania Notki. Poszukiwanej lalki w tych akurat pudłach nie było, co w sumie nie powinno mnie zdziwić.

doll boxes, a little part of my collection :)

przy okazji spisałam ich zawartość (praca na przynajmniej kilka godzin) i dopchałam do nich kilka nowszych nabytków. Są tam przemieszane najróżniejsze serie i epoki jak w szalonych lalkowych puzzlach.

Zawartość pudeł wywołała atak nostalgii, grzęznę w ogladaniu lalek i wspominaniu dni, gdy te lalki byly na sklepowych półkach nowością. Gdzie te dni, te lata, gdzie dawny świat? Wszystko to inspiruje mnie do spontanicznych poszukiwań innych lalek z pewnej serii, której paru przedstawicieli odnalazłam w  galaktyce M. Kieruję sie do galaktyki B. i rozpoczynam remanent jednej z szaf. Na powierzchnię wypełzają kolejne lalki.

collection ‚stocktaking’ continues . It’s a great fun!

Nie tego wprawdzie szukałam, ale wykładam zawartość na stół i zabawa trwa.

yes, i love teen skippers, courtneys and everything else

Mija kolejny dzień, spisuję zawartość i postanawiam przepakować przy okazji je wszystkie do innej szafy. W tym stosie znaleźli się Young Sweethearts, moi odwieczni ulubieńcy. Znów się cieszę, patrząc na te cudne twarzyczki, oglądane ostatnio chyba z rok temu. tak rzadko widuję własne lalki!

…stocktaking continues…

Wkopuję się do kolejnych pudełek. Spędzam dłuższy czas kontemplując wczesne Fashion Fever – to były piękne, obłędnie piękne lalki…

stocktaking continues :) early Fashion Fever have amazing quality outfits. I have a lot of them and regret that I hadn't grabbed them all when they were available at store shelves...

stocktaking continues :) early Fashion Fever have amazing quality outfits. I have a lot of them and regret that I hadn’t grabbed them all when they were available at store shelves…

Kupiłam ich wtedy sporo, ale teraz, po latach żałuję, że nie więcej- choć za to niektóre kupiłam podwójnie, dla ubranek. Same lalki wtedy były traktowane z pewnym lekceważeniem, z powodu BHS…Cudne ubranka, kwintesencja idei fashion doll…to przypomina mi, że czas na remanent silkstonek. Następnego dnia wyciągam część silkstonek, te, które leżą w szafie stosunkowo blisko powierzchni. Spedzam dzień na zabawie silkstonkami. Przy okazji-sukces, już 2 lalki do zdjęcia porównawczego wydobyte na powierzchnię.

it's silkstone day. silkstonkowy dzień

it’s silkstone day. silkstonkowy dzień

od silkstonek blisko do vintagów…niestety te są już rozsiane u mnie w domu absolutnie wszędzie. Jest jednak pudełko z ulubionymi. Do nich się kieruję i wyciagam z pudła.

vintage day

dzień zabawy i przebierania vintagow.

i tak dalej…i tak dalej… mijają kolejne dni…no i jak tu się skupić w takich warunkach? Zapomniałam, o czym miała być planowana notka, zamiast tego spędziłam czas na zabawie:)

Zabawa trwa! vintage 1964 Wig Wardrobe Midge (Midge z moldowanymi włosami)ubrana w jedno z piękniejszych ubranek z linii Private Fashions z lat 80tych oraz vintage 1962 Fashion Queen Barbie , ubrana w Fashion Avenue

Zabawa trwa! vintage 1964 Wig Wardrobe Midge (Midge z moldowanymi włosami)ubrana w jedno z piękniejszych ubranek z linii Private Fashions z lat 80tych oraz vintage 1962 Fashion Queen Barbie , ubrana w Fashion Avenue „Internationale Winter” z 1996 roku.

a kończy się czas wolny…ech..bloga po prostu nie da się pisać, gdy jest za dużo lalek do opisania!!!!

i to była moja żartobliwa niby-notka na powitanie nowego sezonu lalkowego 2013. Na lutowym ToyFair Mattel zapowiedział ciekawe zawirowania w playline, możliwe, że w tym roku kupię po latach coś playlinowego. Niestety nadal prototypy straszą BHS (powiększonymi główkami)…za to szykuje się niespodzianka dla wielbicieli Midge! 2013 może nie być wcale pechowym rokiem dla  kolekcjonerów, którzy postawili już krzyżyk na playline…oby coś drgnęło!

PS.  oczywiście lalki nie leżą u mnie w takich bałaganiarskich stosach- stosy powstają tylko podczas remanentu i poszukiwań czegoś w pudłach, po czym są oczywiście chowane i zamyka się nad nimi otchłań czasu.

PS2. Nie wiem, czy uda mi się wrócić do pisania na blogu regularnie. Może uda mi się czasem przedstawić jakąś lalkę ulubioną, bez selekcji, stare, nowe, lata dwutysięczne, FR ulubione…zobaczymy. Jest to też test techniczny, bo pozmienialo się tu na wordpressie, są inne funkcje…Pytanie: czy zdjęcia mieszczą się na Waszych ekranach? zastosowałam opcję, aby wyświetlały się pomniejszone, a po kliknięciu można zobaczyć je większe. Czy to działa? czy też wordpress ucina Wam części zdjęć? Napiszcie, jeśli coś się źle wyświetla!

PS3. nowa notka chyba już niedługo, choć nie obiecuję, że bedzie ciekawa:)

oby do wiosny!

przestrogi starego zbieracza po 20 latach zbierania lalek -notka sylwestrowa

To my English readers- this post is written in Polish only, I am sorry! It’s  a few words about year 2011 in collector’s life and something about collecting on the whole. happy New Year!

kochani odwiedzający mojego bloga, witajcie po długiej przerwie. Niestety kłopoty zdrowotne i rozmaite inne czynniki całkiem odciagnęły mnie od pisania bloga-co sprawiło, że tempo przyrostu notek (jedna rocznie) poraża chyba najwytrwalszych czytelników. Wybaczcie! Aby się zrehabilitować, wrzucam dziś mini-reportaż - jak wyglada życie po mniej więcej 20 latach zbierania!  A najpierw-podsumowania noworoczne!

Sylwester bowiem rodzi zwykle kompulsywną potrzebę podsumowań oraz deklaracji, co skutkuje niechybnym kacem- deklaracje przeważnie okazują się bez pokrycia. Lecz bądźmy optymistami!

podsumowanie lalkowego roku 2011

W kwestii wywiązania się z deklaracji zeszłorocznych wypadam nieźle! Postanowiłam rok temu kupować mniej lalek, postanowiłam nie kupować ich niemal wcale. I udało się-poniekąd. W roku 2011 nie przekroczyłam liczby 10, po raz pierwszy od lat kilkunastu. Co prawda cena jednego z nabytków  równa się dywizji lalek, ale niech zasłona milczenia przykryje to szaleństwo.

plan na lalkowy rok 2012

W przyszłym roku będę kupować równie mało. Oto plan. Mało, mniej, jak najmniej! Mniej lalek! a może nawet przełamię sie i coś sprzedam? Mam wiele lalek, NRFB i wyjętych z pudełek, których tak naprawdę nie potrzebuję. Przygotowuje się psychicznie do rozstania z nimi.

Powód ograniczenia zakupów jest prosty-  odkryłam, że nadmiar lalek jest gorszy, niż brak lalek. Po pierwsze, gdy jakaś lalkę kupię, i tak nie widuję jej wcale-bo ginie w otchłani pudeł! prawdę mówiąc, posiadane lalki widuję cześciej na cudzych zdjeciach i blogach, niż własnymi oczami.  Na 5,  nawet na 10 lat tracę z oczu zdobytą za ciężką walutę ślicznotkę-nie zaglądam do tych pudeł. Bywało nawet, że zapominałam, iż coś już mam -dana lalka ciągle figurowała jako ‚do kupienia’! Po drugie- zwyczajnie nie da się już żyć w składzie lalek. Mam dość ścian pokrytych ponurymi kartonami, trumnami w szeregach.

W ten ostatni dzień w roku – w proroczym natchnieniu-podzielę się z Wami kilkoma refleksjami. będa to

przestrogi starego kolekcjonera

1. Jako kolekcjoner weteran (staż około 20 lat) powiem Wam coś, co powinno być wzięte pod uwagę przez każdego, ZANIM zacznie zbierać-o ile oczywiście żyje w warunkach polskich, z polską pensją etc.  Zanim zaczniecie kupować lalki seriami, zastanówcie się, czy macie gdzie je składować. Czy macie wielki dom lub szansę na dobudowanie piętra, lub możliwość zbudowania klimatyzowanego mini-muzeum, lub pokój 60 metrowy ze ścianami witryn( dodać  magazyn)-czyli to wszystko, co tak rozpala wyobraźnię, gdy oglada się zbiory amerykańskich kolekcjonerów! Lub choćby dodatkowy pokój, który w całości można poświęcić na lalki. Co uważam za warunek-minimum.

Jeśli masz tylko kilkadziesiąt metrów powierzchni, pełniącej dodatkowo rolę np sypialni, saloniku i pokoju dla dziecka-nie decyduj się na profesjonalny zbiór (w znaczeniu np. kwota od kilku tyś zł rocznie wydawana na lalki- wystarczy 3 lata takiego kupowania i tracisz salonik, sypialnię, a dziecko też lepiej wystawić do piwnicy i zastąpić pudełkami lalkowymi-nie bedzie już na nie miejsca. Serio!)

2. Po drugie- wybierzcie temat zbioru. Nie decydujcie się na kupowanie wszystkiego, co piękne, co Wam się podoba, co przemawia do Was. Bo zgniecie.  Zbierajcie  np. tylko lalki z wybranego okresu -przykładowo lata 90te i koniec. Tylko pinkboxy lub tylko kolekcjonerskie. Tylko Myscene. Tylko FR. Tylko Fleur. Tylko w strojach od projektantów. Tylko lalki-wróżki ze skrzydłami. Tylko Murzynki. Tylko lalki w czerwieni. Tylko rude. (nie żartuję, czytałam o amerykańskich zbieraczach, którzy kierowali się takimi kodami-ktoś zbierał tylko lalki w czerwonych sukienkach a inny tylko Azjatki) Na pewnym etapie zbioru brak specjalizacji okazuje się morderczy, o ile nie ma się powierzchni magazynowych o nieskończonej kubaturze. Ludzkość bowiem nie zaprzestała produkcji nowych lalek.

Gdy zdecydujecie się na zbiór lalek z lat np 80-90, wówczas macie szansę na zbiór zamknięty (więcej lalek z tego okresu nigdy nie powstanie). Zbieranie lalek określonych nonszalancko jako „kolekcjonerskie” oznacza zbiór otwarty-przymus kupowania,dopóki lalki kolekcjonerskie będą produkowane. Co pozwala żywić obawy, że do śmierci czeka Was przyrost lalek.

Jeśli tych decyzji nie podejmiecie już u zarania zbioru-czeka Was istna inwazja lalek. Co zabawne jest tylko przez pierwsze 10 lat.

Ja na przykład postanowiłam kiedyś zbierać to, co uważam za istotne w rozwoju i historii fashion dolls (od vintage do współczesności). oraz to, co piękne. oraz to, co wiąże się z moim dzieciństwem. oraz…ech. postanowiłam nie ograniczać się, ale też nigdy nie kupowałam wszystkiego mechanicznie. czyli prowadziłam zbiór subiektywny (lalki, które mi się nie podobają, nie znajdą się w nim), otwarty, emocjonalny a jednoczesnie naukowy (bo dokumentowałam face-moldy i rozwój firmy mattel oraz integrity oraz innych firm- z pasją naukowca, byłego kolekcjonera motyli.) Innymi słowy-jest to zbiór szalenie obszerny. Kierujący się logiką, usystematyzowany, ale nie uwzględniający faktu, że lokal nie powiększy się dzięki magicznej pompce Pana Kleksa. A wszak oprócz tego są lalki nie-fashion, np mini-zbiór lalek PRL. Zapomniałam, szalona, że żyję w kraju postPRL, a nie w USA, tej lalkowej krainie wiecznych łowów.

Jak wygląda świat erynnis? Zobaczcie sami, oto kilka przykładów, wybaczcie jakość zdjęć, ale zrobione są z ręki w pośpiechu. Zbieram około 20 lat , z tego ostatnie 13-dość intensywnie. Efekty budzą „grozę”. Nie mam domu-mam skład!

Oto np. chwila, gdy tonę w chaosie podczas szukania jakichś lalek czy ubranek do zdjęć. Serie rozsiane po całym domu, gdy seria składa się z 5 lalek, trzeba przeszukać stosy pudeł.

life of erynnis_tages

lalkowy tajfun u erynnis_tages. To tylko mała cząstka mojego zbioru. oj….it’s erynnis_tages’ life-dolls! dolls! dolls! it’s a little part only!

żyję w magazynie i coraz bardziej mi to przeszkadza!

ściany pokryte są dość przypadkowo przyrastającymi kolumnami pudeł i pudełek, sięgającymi sufitu:

doll boxes - room of erynnis_tages

lalkowe pudełka. wyrastaja zewsząd. doll boxes at erynnis_tages’ place

Pod sufitem pudła zbiorcze (dzięki Ci Ikeo za eleganckie kartony)

boxes full of dolls

boxes full of dolls

W każdym pudle-skarby NRFB!

boxes full of dolls

Tu na przykład część zbioru Generation Girls, w drugim pudle-reszta. box full of dolls- here is a part of GG collection. More GG sleep in other boxes.

Nie ma szafy, która by nie uginała się pod ciężarem kartonów! sufity są za nisko w tym kraju.

większość szaf po otwarciu ujawnia złowrogą choć fascynującą zawartość. To na przykład była kiedyś bieliźniarka. obecnie bieliznę trzymam w przedpokoju.dolls

czy na przykład nie byłoby roztropne ograniczyć się tylko do Rockersów? już oni sami zajmują sporo miejsca po szafkach.rockers barbie

Sięgają pod sufit. w chaosie. szalone lalki.dolls of erynnis

lalki wyzierają z najmniej spodziewanych miejsc:

Nowy rok-czas postanowień. Czy wybieracie pudła, pudła, pudła, czy ścianę z serwantką pełną filiżanek? :)a jednak…lalki są takie piekne.

Ponieważ fotografowanie kartonowych pudeł jest monotonne, poprzestanę na tym ostatnim zdjęciu obrazującym klimat mojego zbioru.

Wszystkim życzę udanego sylwestra! zaraz przyjdą znajomi, na pewno wydobędziemy kilka lalek na światło dzienne.  Życzę Wam wspaniałego roku-oraz – przede wszystkim roztropnych decyzji i  lalkowych sukcesów!

podpisano: wasza erynnis-tages czyli olga.

dopisek z dnia następnego: oczywiście przestrogi te są adekwatne, gdy mamy na myśli kolekcjonera, który nigdy nie sprzedaje raz zakupionych lalek. Zupełnie inną kategorią jest zbiór rotacyjny, w którym stare lalki ustępują miejsca nowym, są sprzedawane, wedrują. Ale niestety nie każdy potrafi sie rozstać ze starymi lalkami po to, aby kupić nowe:) I właśnie dla takich niech bedzie przestrogą moje  kartonowisko, chyba że własnie to się komus wydaje fajne! Mi się przez lata wydawało wspaniałą zabawą i dawało mi wiele satysfakcji.

Sądzę, że moje lalki mogłyby zajmować trochę mniej miejsca, gdyby były roztropnie zmagazynowane na dopasowanych dla nich półkach, co wymaga jednak interwencji stolarza- czyli inwestycji i przebudowy domu. Dotąd, przyznam, bawił mnie ten stan rzeczy. Lalki toczą wieczną walkę ze zbiorem książek ( kilka tyś sztuk), obrazów, ze sztalugami, sprzętem ogródkowym i masą innych dziwnych rzeczy. Bój jest zacięty a bataliony przedmiotów przemieszczają się w chaosie. Staram się tak czy siak upychać  je w bezbolesny ( w miarę) sposób w różne kąty, aby choć trochę przestrzeni bezlalkowej mieć. Nawet sie udaje:)

Japan Ken- Modern Samurai

English summary

/Polska wersja pod angielskim  tekstem!

This time I write English version by myself, so please forgive me any language mistakes!

DOTW Japan Ken, part of the 2011 Mattel collection, caused a lot of excitement in the doll collector’-s community. It’s a breakthrough moment– Japan Ken is the first ever Asian Ken in the whole history of Barbie and Ken! We had Latin and Afro-American Ken dolls. We also had a lot of Ken dolls made for the Japanese audience of course, but…we haven’t had any oriental facemold for Ken till now! Unquestionably he is the must have addition for every Ken’s collector as one of these milestone dolls with the “first time in History” label put on!

What’s more, Japan Ken is the first Ken who graces  the long-lasting Dolls Of The World series, established in 1980! After 20 years of waiting for a DOTW Ken he finally makes his first appearance in the series! It’s enough to make the world a better place!

I remember never-ending speculations and dreams, and discussions started with “what if they made DOTW Ken”. Can you imagine all these possibilities? Collectors dreamed about DOTW Viking Ken with a long beard, ebony Ghanian Ken, Native American Ken with long black braids, and of course- about the real Japanese Ken. And it’s starting to happen with Japan Ken! Just now. 

 Due to  him being the milestone and being just an incredibly beautiful doll he is supposed to dissappear soon from the store shelves! I can’t believe that we receive such a doll for only $34.99!

Japan DOTW Ken

two Japan DOTW Ken dolls: NRFB and deboxed

Dolls Of The World series debuts in a modernised version: traditional costumes are mixed with modern high fashion trends. I admire this fashionable and postmodern fusion of Haute Couture and Japanese tradition. Mattel designer Linda Kyaw added a touch of Western civilization to the Japanese shape. Fashion infused DOTW series starts with Japan Barbie and Ken: modern Geisha and modern Samurai wearing costumes which could be shown on a catwalk. It’s such a spectacular design, that even non-collector-persons admit that the dolls are pretty! My beloved gay friend says that he would love to wear the pants and the coat of Japan Ken- it means Japan Ken scored full marks in the fashion test! :)

DOTW Japan Barbie and Ken

 
fashion infused DOTW Japan Barbie and Ken

 DOTW JAPAN KEN- details and description

Dolls of the World  Japan Ken

Stock number: V5005

Date on box: 2010, listed as part of 2011 collection

Designed by : Linda Kyaw

Pink Label edition

face and body mold

 He gets brand new oriental face mold, marked 2010 Mattel Inc. He has swivel neck knob (bigger version of the neck knob used for female dolls. This version of the neck knob appeared on Twilight Edward body for the first time.) His head can be easily transplanted onto the FR Homme body.

He has rooted long saran hair,  painted widow’s peak and painted facial hair. The sculpture of his face is pretty lifelike. His eyes are greenish. Look how handsome he is!

DOTW Japan Ken

Portrait of DOTW Japan Ken

He uses Twilight Edward’s body mold, known also as KEN MUSE BODY, marked 2009 Mattel INC. (We were right in anticipating that Ken would get this body mold soon!)

His legs don’t bend ( I am afraid bending legs are a vanishing trend!)

DOTW Japan Ken

DOTW Japan Ken

Costume

He is a modern urban Samurai, dressed in Samurai-inspired costume.

Japan DOTW Ken

playing with Japan DOTW Ken. It was great fun. i was playing two hours. no photoshop bug here of course, only oldfashioned phothographic tricks.

His fashion is made with rather unexpensive fabrics, but it’s really nice designed and great for redressing play! It’s great addition to the wardrobe of any other contemporary Ken doll.

fashion play with Japan DOTW Ken

fashion play with Japan DOTW Ken

He wears:

-a long black coat trimmed with spectacular red (and with big red collar).It’s made of polyester satin and tagged. It looks so vampirish! Forget the Samurais- Count Dracula himself could wear it! Stunning, although it is not lined of course.

DOTW Japan Ken's coat

DOTW Japan Ken’s coat- płaszcz japońskiego Kena

-a mysterious white bow is tied on his left arm. He also wears  a white fingerless glove/cuff on his left hand

DOTW Japan KEN

DOTW Japan KEN- misterious white sash and cuff tajemnicza biała kokarda i ukryty pod jednym rekawem mankiet na nagiej dłoni

DOTW Japan KEN's pants

-a wide white/black obi belt, fasten with velcro at the back. It’s reversible- one side is darker.

-molded rubber knee-high silver/black buckled boots in pretty goth style.

 

DOTW Japan Ken's boots

DOTW Japan Ken’s boots

DOTW Japan Ken

I guess purists may say that there is less Japanese tradition, more fashion- but I LOVE this design!

Possibilities of redressing, rerooting and play with Japan Ken are endless!

He can even play Yakuza boss role!

English text ends here, but not the pictures- see below for more pictures !

links:

Article about Japan Barbie and Ken at official Mattel site:

http://www.barbiecollector.com/node/12992

Japan DOTW Ken redressed- he wears Twilight Edwards shirt and silkstone Fashion Insider Ken’s glasses. Looks scary!/ Przebrany Japan Ken, ubrany w koszulę Edwarda i okulary Fashion Insider Silkstone Kena. Wygląda groznie!

POLISH VERSION

Zapowiedzi Mattelowskiej kolekcji na 2011 rok wywołały niemały wstrząs u zbieraczy Kena! (Rok 2011 to będzie niewatpliwie ROK KENA. Bez wątpienia wiązać to należy z 50tymi urodzinami nieodłącznego towarzysza Barbie, dla mnie bardziej interesującego niż jego ikoniczna narzeczona.) Oto po raz pierwszy w historii Mattela  Ken pojawia się w roli Japończyka! ! Dotąd nie było ani jednej inkarnacji Kena o orientalnej urodzie- w ciagu 50 lat otrzymalismy wprawdzie dwóch latynosów i spory oddział AfroAmerykanów, byli również Kenowie produkowani specjalnie dla japońskiego odbiorcy-ale o ironio- nie mieli nic wspólnego z wschodnim typem urody. Aż wreszcie- po latach oczekiwań nastąpił przełom,  kolejna bariera zostaje na naszych oczach przekroczona, obserwujemy kolejny „pierwszy raz w historii”, ktory musi zasilić kolekcję – warto szybko zaopatrzyć się w ten cud! To Ken historyczny, jeden z tych, ktorzy będą wymieniani jako przełomowe ogniwa rozwoju!

DOTW Japan Ken redressed

DOTW Japan Ken wearing Fashion Insider Ken glasses

 jakby nie dość było przełomów, Japan Ken pojawia się w obrosłej tradycją i dotąd wyłacznie żeńskiej serii Lalki Świata (Dolls of the World, skrót DOTW) – prawdę mówiąc jakikolwiek Ken w tej serii byłby wystarczającym powodem do ogłoszenia święta, gdyż nigdy przez 21 lat istnienia serii nie pojawił się w niej Ken! Ileż rozmów toczylo się na ten temat- ile marzeń- wyobraźnia rodziła całe szeregi KenówAfrykańczyków w pełnym rynsztunku, Kenów Wikingow z brodą, Kenów rudych po irlandzku, Kenów Indian z warkoczami i pióropuszami i oczywiście kenów japońskich- brak japończyka doskwierał szczególnie mocno, małą pociechą był Disneyowski Kapitan Li-Shang, skoro jego twarz była dość kreskówkowo potraktowana …marzenia czasami nie dawały spać. Rodziły projekty OOAKowe, prowokowały daremne prośby słane do Mattela na forum- aż do dziś bez zmian!…w tej chwili calkiem możliwe, że wyśnione projekty doczekają sie materializacji! Wszystko przed nami!

Ciągle jeszcze nie wierzę, że to się stało, tak po prostu- że ten Ken jest!

Japan DOTW Ken

Japan DOTW Ken

Do tego seria DOTW zostaje zmodernizowana, japoński Ken jest zatem nie tylko Japończykiem, ale Kenem designerskim, współczesną wersją samuraja wprost z modowego wybiegu! Czy da się w jednej lalce zmieścić więcej? To juz wystarczy, by wydarzenie to okrzyknąć cudem..a dodajmy do tego świetny nowy facemold, saranowe długie włosy i niesłychanie niska cenę w retailu 34$!!!!

Oczywiście już jesienią zrobiłam preorder na dwóch takich Kenów-bez chwili zastanowienia (wraz z ich towarzyszką japońską Barbie oczywiście)! Nadeszli tuż przed swiętami, wywołując euforię u wszystkich oglądających nowy nabytek- jest tak efektowny, że nawet nie-zbieracze doceniają jego urodę i design-a przyjaciel-gej fashionista uznał, że chce mieć podobne spodnie i płaszczyk!

DOTW Japan Ken

DOTW Japan Ken

Dla czyteników niezorientowanych w temacie szybki „rys historyczny” , aby jasna się stała przyczyna tych emocji:

Seria Dolls of The World

Seria Lalki Świata, w skrócie nazywana DOTW powstała w 1980 roku- gdyby ktoś jeszcze nie wiedział, seria ta obrazuje Barbie w roli mieszkanki rozmaitych krajów świata w kostiumach charaktersytycznych dla folkloru danego kraju. Taki barbiowy odpowiednik laleczek ze sklepu z pamiątkami. W ramach serii mogliśmy podziwiać Barbie jako Afrykankę (i to kilka wcieleń z różnych regionów), Irlandkę, a nawet Polkę w stroju quasi-krakowskim :) Jako pierwsze w serii ukazały się Włoszka i Angielka w 1980 roku. W 1981 pojawiła się pierwsza Azjatka z zupełnie nowym orientalnym moldem twarzy, spopularyzowanym później jako swojski mold azjatki Kiry.

Fashion Infused DOTW

Seria DOTW przechodziła rozmaite metamorfozy- po zużyciu wszystkich bardziej znaczących krajów Mattel zaczął najpierw sięgać do nich ponownie i tworzyć nowe wersje Japonki czy Angielki, następnie wzbogacił serię o tematyczne odsłony : w 2001 roku Księżniczki świata (DOTW The Princess Collection)- a w 2005 roku Festiwale świata  (DOTW Festivals of the World) ukazując kostiumy odpowiednio królewskie (np księżniczka wikingów albo księżniczka Indii) oraz  festiwalowe (np Ockoberfest-niestety bez kufla piwa w zestawie).

Aż wreszcie przyszedł czas na nową odsłonę serii- tym razem narodowe stroje z różnych zakątków świata zostaną zmiksowane z modowymi trendami, fashion infused,  dosłownie zainfekowane modą- czyli kostiumy są przestylizowane, wzięte w nawias fashionowy, w efekcie czego powstaje postmodernistycznie przedefiniowany mix tradycji i nowoczesnego designu. Mam nadzieję, ze ten obiecujący pomysł będzie rozwijany- obecnie możemy podziwiać jego realizacje na przykładzie japońskiej pary, zaprojektowanej przez mattelowską projektantkę Lindę Kyaw.

Detale -szczegółowy opis

Dolls Of The World Japan Ken

numer  katalogowy V5005, data na pudełku 2010, Ken stanowi część kolekcji 2011. Seria DOTW wychodzi jako „pink label”- czyli o wysokim stopniu dostępności.

Projektant: Linda Kyaw

Z tyłu pudełka krótkie wyjaśnienie, kim są samuraje oraz podkreślenie, że jest to pierwszy Ken w serii DOTW

ciało i face mold

Japan Ken używa ciała Edwarda (słusznie spodziewaliśmy sie, ze mold ciała Edwarda zostanie przekazany Kenowi!), nazywanego również przez zbieraczy MUSE KEN  BODY oznakowanego 2009 Mattel Inc.  Nie zgina nóg. Obawiam się, że zginające się nogi to zanikająca funkcja- spotkana coraz rzadziej!!!!

Jego twarz to zupełnie nowy orientalny face mold, oznakowany 2010 Mattel Inc. Świetny, pozbawiony cienia uśmiechu, nawet groźny, bardzo realistyczny. Głowa, tak jak u Twilight Edwarda, osadzona jest na kulowym bolcu, będącym powiększeniem mechanizmu od lat znanego u żeńskich lalek. Taki bolec po raz pierwszy pojawił się własnie u Edwarda. Główka łatwo sie zdejmuje i może być osadzona na ciele FR Homme!

Japan Ken ma długie rootowane włosy z saranu, częściowo upięte w zawijany do góry kucyk, oraz ma wypuszczone z przodu dwa symetryczne kosmyki. Na czole namalowany widow peek. Oczybrązowo-zielonkawe. namalowany zarost. Spójrzcie tylko na jego naturalistyczne piękno.

DOTW Japan Ken

DOTW Japan Ken

kostium

Japan Ken to nowoczesny miejski samuraj, ubrany w wizjonerski mix historycznego kostiumu samurajskiego ze współczesnym wzornictwem modowym. Czysty postmodernizm oczywiście.  To samo dotyczy Barbie, będącej eklektycznym połączeniem gejszy i fashionistki, w mini, legginsach i kimonie.

Ubranko Kena, choc wykonane dość prosto i z niedrogich materiałów, jest pełne inwencji i pozwala na ciekawe kombinacje- co więcej, jego elementy świetnie moga służyc innym Kenom- zmieszane z innymi ubraniami, zmienią  całkowicie charakter! Wyobraźmy sobie nowego basic Kena w takim płaszczu…Albo bladolicego Edwarda!

Ken ubrany jest w:

-sliczny i bardzo wampirzy czarny płaszcz z czerwonymi wyłogami.Co tam samuraje- sam hrabia Drakula nie powstydziłby się takiego płaszcza! Płaszcz posiada metkę wszytą z boku w szew, nie ma podszewki, wykonany jest z poliestrowej satyny.

-na lewym rękawie płaszcza zawiązana jest zagadkowa biała kokarda, której znaczenia nie potrafię dociec. Spod rękawa wyłania się biały mankiet, być może ma być to rękawiczka bez palców. Może znawcy samurajskiego tematu coś podpowiedzą?

- krótkie do kolan zaprasowywane spodnie z wszytym z przodu fartuszkiem, bedącym nawiązaniem do samurajskiej męskiej spódnicy typu hakama- ten projekt zachwycił mojego przyjaciela, który obecnie domaga się takich spodni dla siebie.

-szeroki żakardowy pas nawiazujący do obi,  zapinany na rzep- pas jest dwustronny, jedna strona ciemniejsza.

-Barbie i Ken noszą bardzo nowoczesne buty, które tradycjonalistów mogą przyprawić o lekkie palpitacje serca- te buty twardo wkraczają we współczesność, mogłyby stąpać po wybiegu, po modnym klubie, po czerwonym dywanie. Swietnie nadadzą sie do goth style, takie mogłby nosić Gareth Pugh Ken, gdyby nie był, jak pamietamy-bosy! Buty Kena są wysokie do kolan ,odlewane z formy, gumowe z wytloczonymi klamerkami.

-Ken posiada plastikowy metalizowany na srebrno samurajski miecz (odpowiednikiem jest metalizowany na złoto wachlarz Barbie)

Zapewne samurajscy puryści i miłosnicy kultury Japonii stwierdzą, że strój Kena jest w o wiele wiekszym stopniu wybrykiem współczesnej mody niż nawiązaniem do tradycji- ale co tam-uwielbiam ten projekt!

Linki:

Tekst o Japan Barbie i Kenie na oficjalnej mattelowskiej stronie:

http://www.barbiecollector.com/node/12992

DOTW Japan Ken

DOTW Japan Ken

Tymczasem za miedzą u mojej psiapsiółki Agnes dzieje się- gdy ja piszę o najnowszym Kenie, Aga zachęca do pisania o swoich lalkach z dzieciństwa!

http://fleurdolls.wordpress.com/2011/01/02/month-of-nostalgia-%e2%80%93-miesiac-nostalgii-i-wspomnien-z-pewexu/

Przyznam, że od dawna miałam zamiar przedstawić moje ukochane weteranki- ale niestety..jak to u mnie- potrzebuję na napisanie nostalgicznej notki więcej czasu niż niejedno dziecko aby..wyrosnąć z lalek:) Poczeka ktoś na mnie? :)